Lis
12
2021
Skomentuj

W oczekiwaniu na debiut. Co Matty Cash wniesie do reprezentacji Polski?

Zgodnie z deklaracjami Paulo Sousy, podczas piątkowego meczu reprezentacji Polski z Andorą w biało-czerwonych barwach zadebiutuje Matty Cash. Czego zatem możemy się spodziewać po występach zawodnika Aston Villi w naszej kadrze?


Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!

MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.


Nie będziemy tutaj debatować, czy Matty wieczorami słucha utworów Fryderyka Chopina, obejrzał wszystkie filmy Stanisława Barei oraz kibicował Adamowi Małyszowi w zawodach Pucharu Świata. Słowem - czy jest wystarczająco polski, aby dumnie nosić biało-czerwoną koszulkę z orzełkiem na piersi. Na ten temat powiedziano już chyba wszystko. Warto natomiast zastanowić się, jaki będzie mieć wpływ na grę reprezentacji Polski.

Problemy na wahadłach

Jednym z głównych powodów zatrudnienia Paulo Sousy na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski była zmiana sposobu gry naszej kadry. Portugalczyk postawił na ustawienie z trójką defensorów oraz wahadłowymi. Odebrano to jako pójście z duchem czasu i obowiązującymi w światowej piłce trendami. Problem pojawił się jednak wówczas, gdy skrupulatnie prześwietlono potencjał kadrowy, którym dysponuje Sousa. Okazało się, że największe kłopoty będziemy mieć właśnie z obsadzeniem wahadeł. Wśród graczy występujących w kadrze na tej pozycji mamy bowiem takich, którzy nie są nominalnymi wahadłowymi (Jóźwiak, Frankowski, Bereszyński) albo takich, którzy w ogóle nie występują w klubie (Puchacz, Płacheta). Lekarstwem na te problemy ma być powołanie Matty’ego Casha.

Wszechstronność

Świeżo upieczony reprezentant Polski na różnych etapach swojej kariery również występował na kilku pozycjach. W barwach Nottingham Forest Matty Cash debiutował jako środkowy pomocnik (sierpień 2016 roku). Zdarzało mu się również występować tuż za napastnikiem. Jak podaje Transfermarkt, 24-latek na pozycjach innych niż prawa obrona lub prawe wahadło wystąpił w dorosłej piłce łącznie w 39 meczach. To spory bagaż doświadczeń.

Obecnie Matty Cash jest ściśle przywiązany do prawej strony boiska. Odkąd w 2019 roku stał się nominalnym prawym obrońcą, zmianie ulegają jedynie formacje, w których występuje. Widać to doskonale na przykładzie Aston Villi z bieżących rozgrywek. Zwolniony tuż przed przerwą reprezentacyjną Dean Smith stosował ustawienie z czwórką lub trójką obrońców. Na jedenaście rozegranych dotychczas kolejek Premier League, Cash wystąpił pięć razy jako prawy defensor, a sześć razy jako wahadłowy. W zależności od danego ustawienia, nieco zmieniała się również rola samego zawodnika.

Największą różnicą jest jego ofensywna aktywność. Dynamiczne i robiące przewagę w okolicach pola karnego rywali wejścia Casha znane chociażby z meczów z Evertonem (3:0) czy Manchesterem United (1:0) miały miejsce w ustawieniu z trójką z tyłu. 24-latek zdecydowanie mocniej ubezpiecza tyły w klasycznym 4-2-3-1. W ostatnim ligowym meczu z Southampton (0:1) rzadko atakował prawą stroną, skupiając się raczej na grze obronnej. Miał przy tym naprawdę dużo pracy.

Przedstawione liczby nie wynikały jednak wyłącznie z wybitnej postawy Casha w pierwszej części spotkania. Nasz reprezentant często był kompletnie osamotniony, nie otrzymując odpowiedniego wsparcia od skrzydłowego czy któregoś z zawodników środka pola. “Święci” szybko to dostrzegli i notorycznie konstruowali swoje ataki prawą stroną Aston Villi.

Skoro jesteśmy już przy odbiorach, warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Cashowi zdarza się przegrywać pojedynki jeden na jeden z rywalami, lecz swoją wrodzoną dynamiką oraz zwrotnością potrafi nadgonić dystans i zablokować dośrodkowanie przeciwnika. Gdy jednak ma gorszy dzień, sporo dograń ląduje w polu karnym “The Villans”.

Do szeroko rozumianej wszechstronności można również zaliczyć grę na dobrym poziomie zarówno w obronie, jak i w ataku. Często wśród bocznych defensorów zauważa się wyraźną dysproporcję w tych właśnie elementach. U Casha nie jest ona zbyt widoczna. Mankamentów można natomiast doszukać się w odpowiednim ustawianiu się na boisku, z którym 24-latek miewa pewne problemy. 

Bezpośrednia gra

Po przejęciu piłki Matty stara się dosyć szybko przetransportować ją do przodu. Próbuje posyłać bezpośrednie piłki, najczęściej po linii. Bezpośrednio potrafi wykonywać również...auty. To po jego dalekim wrzucie i przedłużeniu piłki głową przez Tyrone’a Mingsa, cudownego gola w 2. kolejce przeciwko Newcastle zdobył Danny Ings.

A skoro jesteśmy już przy grze głową, warto wspomnieć, iż ten element piłkarskiego rzemiosła nie sprawia Cashowi wielkich problemów. 24-latek nieźle radzi sobie w powietrzu. Mocno poprawił się pod tym względem dzięki pracy z Johnem Terrym, który przez blisko trzy lata był asystentem Deana Smitha w Aston Villi. Matty Cash podczas rzutów rożnych lub wolnych pojawia się w polu karnym rywala, co jak na bocznego defensora lub wahadłowego nie jest zbyt częstym zjawiskiem.

Bez Casha ani rusz

Liczby pokazują, że Cash jest jednym z kluczowych piłkarzy Aston Villi w sezonie 2021/22. Rozegrał największą liczbę minut w zespole (1052). Zszedł z boiska jedynie w starciach z Evertonem (zmieniony w 86. minucie) oraz Wolverhampton (zmiana w 79. minucie). Starcie z “Wilkami” dobitnie pokazało, iż ściągnięcie z murawy 24-latka było wprost katastrofalnym pomysłem. W momencie, gdy Cash schodził z boiska, Aston Villa prowadziła 2:0. Niespełna minutę później rywale strzelili kontaktowego gola, a finalnie po niesamowitym comebacku wygrali 3:2!

Według strony whoscored.com, 24-latek ma czwartą najwyższą średnią ocen w zespole, a najlepszą wśród obrońców. Jego średnia (6,81) znacznie przewyższa tę osiągniętą przez lewego obrońcę/wahadłowego Aston Villi, Matta Targetta (6,45). Przewodzi również w kilku klubowych statystykach, m.in. zanotował najwięcej podań w pole karne rywali oraz najwięcej odbiorów. Jest przy tym niesamowicie żywiołowym graczem. W swoim materiale Tomasz Ćwiąkała nazwał go “piłkarskim wulkanem energii”, co idealnie oddaje boiskową charakterystykę Casha.

Wahadłowy z prawdziwego zdarzenia

Za kadencji Sousy wahadłowego o takiej charakterystyce jeszcze nie mieliśmy. Pod względem boiskowej zadziorności, przebojowości oraz wydolności może go nieco przypominać Tymoteusz Puchacz. Reprezentacyjny lewy wahadłowy dysponuje jednak zdecydowanie gorszą techniką użytkową, a także posiada spore braki w grze defensywnej. Dodatkowo nie jest kompletnie brany pod uwagę przy ustalaniu składu Unionu Berlin na spotkania Bundesligi. Jak już wcześniej zostało powiedziane, Matty Cash w bieżącym sezonie Premier League zaliczył najwięcej rozegranych minut wśród zawodników Aston Villi.

Na papierze Matty Cash powinien być sporym wzmocnieniem naszej kadry. Piłkarsko przewyższa swoich konkurentów do gry na prawym wahadle. Pytanie, jak poradzi sobie na szczeblu reprezentacyjnym, który będzie dla niego kompletnym novum oraz jak zaadaptuje się w drużynie Paulo Sousy. W tym przypadku zdecydowanie więcej powie nam poniedziałkowy mecz z Węgrami.

Komentarze0
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Najczęściej czytane...

Video
34
17 Wrzesień 2017

Tete zgasił Neymara [VIDEO]

Video
1
11 Październik 2017

Lewy w parodii Jeden Osiem L - Jak Zapomnieć

Video
5
3 Październik 2017

Wojciech Szczęsny w roli dziennikarza! Mistrzowskie pytanie o Krychowiaka! xD [VIDEO]

Video
10
18 Wrzesień 2017

Neymar chce strzelać rzut karny, ale Cavani... [VIDEO]