.jpg)
Niemiecka legenda chce poprowadzić POLSKĄ kadrę
W ciągu ostatnich kilkunastu dni media przytoczyły mnóstwo kandydatur na nowego selekcjonera naszej reprezentacji. Tak dużo, że musieliśmy wam to zebrać w jeden tekst, byście mogli się ze wszystkim obeznać. Jak się jednak okazało, wspomniany artykuł szybko się zdezaktualizował, bo dziś do prowadzenia naszej kadry zgłosił się rzekomo kolejny jegomość. I to Niemiec!
Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!
MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.
O kim mowa? Jak się okazuje, chodzi o Bernda Schustera, a przynajmniej takie informacje podaje Sport.pl. Nie wszyscy mogą go kojarzyć, a Niemiec jest naprawdę ciekawą i przede wszystkim uznaną postacią. Spore sukcesy odnosił już jako piłkarz, ale nas w kontekście objęcia przez niego reprezentacji Polski raczej nie powinno to zbytnio interesować. Skupmy się więc na jego karierze trenerskiej, bo ta też jest całkiem imponująca, choć nie idealna, bo Niemiec nie prowadził jeszcze nigdy żadnej kadry narodowej. A to już jednak spory minus na samym starcie.
O, Bernd Schuster dołącza do kandydatów na selekcjonera Polski. Byłego trenera Realu Madryt już raz mieliśmy #JustSaying 😜 https://t.co/2BHxGN2NkP
— Michał Pol (@Polsport) January 7, 2022
Gdzie w takim razie odnosił sukcesy? Przede wszystkim w Realu Madryt. Schuster pracował w nim tylko przez półtora roku, bo był to bardzo burzliwy okres, w trakcie którego mało kto był w stanie dłużej utrzymać się w tym zespole, ale w tym czasie i tak zdążył nieco osiągnąć. Udało mu się zdobyć mistrzostwo Hiszpanii i krajowy superpuchar. Później pracował jeszcze w Besiktasu, Maladze, a w ostatnich latach w chińskim Dalian Yifang. Warto jednak podkreślić, że od rozbratu z tym ostatnim klubem minęły już prawie 3 lata, a Niemiec wciąż pozostawał przez ten czas bez pracy. Przy rozważaniu jego kandydatury należy więc zastanowić się, z czego to wynikało, bo być może wcale nie był to przypadek, ani też świadoma decyzja Niemca. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe czynniki, wydaje się jednak, że to nie na nim skończą się poszukiwania naszego selekcjonera.