
DECYZJA Bayernu w sprawie WYKUPU Jamesa Rodrigueza
Po cichu spodziewano się takiego obrotu spraw, ale dzisiaj doczekaliśmy się potwierdzenia. Karl-Heinz Rummenigge zapowiedział, że Bayern Monachium nie wykupi Jamesa Rodrigueza i dwuletnia przygoda Kolumbijczyka z zespołem z Allianz Arena właśnie dobiega końca.
Rewelacja mistrzostw świata z 2014 roku trafiła do Monachium z Realu Madryt w ramach dwuletniego wypożyczenia z opcją wykupu. Gdyby Bawarczycy byli zainteresowani zakupem Jamesa Rodrigueza, musieliby wydać kwotę rzędu około 40 milionów €. W ostatnich miesiącach trwały spekulacje w sprawie przyszłości Kolumbijczyka i dzisiaj poznaliśmy odpowiedź na trapiące kwestie dotyczące ofensywnego pomocnika.
Wspomniany we wstępie Karl-Heinz Rummenigge przekazał wieści w dzisiejszym wywiadzie dla dziennika "Sport Bild". Niemiecki działacz zakomunikował, że to sam piłkarz poprosił monachijczyków o zgodę na odejście. Wszystko rozbija się o to, że James Rodriguez w barwach mistrza Niemiec nie był pewien miejsca w podstawowym składzie i chce poszukać miejsca, gdzie będzie miał realną szansę na występy w wyjściowej jedenastce. Piłkarz z Ameryki Południowej wyciąga bardzo rozsądne wnioski w kontekście kolejnych kroków we własnej karierze.
Pierwszy sezon w wykonaniu Jamesa Rodrigueza był jeszcze stosunkowo udany. Zaliczył blisko czterdzieści występów we wszystkich rozgrywkach i zanotował bardzo przyzwoite statystyki - 8 bramek oraz 14 asyst. Niedawno zakończone rozgrywki będą mniej miłym wspomnieniem dla Kolumbijczyka. Przez ostatnie miesiące pomocnika częściej trapiły urazy i coraz rzadziej pojawiał się na boisku. Tylko trzykrotnie w tym sezonie wystąpił od pierwszej do ostatniej minuty. Liczby również nie były imponujące - zdobył zbliżoną liczbę goli (7 trafień), ale asyst było o wiele mniej - zaledwie sześć. Jak będzie teraz wyglądać przyszłość Jamesa Rodrigueza? Najwięcej mówi się o ponownym spotkaniu z Carlo Ancelottim i dołączeniu do Neapolu.
James Rodriguez poprosił szefów Bayernu, żeby nie wykupowali go z Realu Madryt, jeśli nie będzie miał gwarancji gry w pierwszym składzie. Więc Bayern odpuścił wykupienie go. - Nie było sensu brać go i zaraz sprzedawać, to nie nasz styl – stwierdził Uli Hoeness.
— Maciej Szmigielski (@szmig) 4 czerwca 2019