Lis
10
2020
Skomentuj

Zmienić styl dla... Piątka

Z żadnego ludzkiego nieszczęścia nie powinno się szczerze naśmiewać, ale nie da się też ukryć, że pewne niemiłe sytuacje jednych są pozytywami drugich. Doskonale wie to Krzysztof Piątek, który przez najbliższe tygodnie powinien być bezkompromisowym numerem jeden w linii ataku berlińskiej Herthy, choć ostatnio był tylko zmiennikiem. O co właściwie poszło?


Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!

MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. 


"Piona" w stolicy Niemiec ma na razie niezły rollercoaster. Zmiany trenerów, lepsza forma zespołu, gorsza forma zespołu, lepsze miejsce w hierarchii, potem miejsce gorsze... Ciekawie tam ma, to pewne. Początek sezonu polski napastnik miał w wyjściowej jedenastce "Starej Damy", ale dość szybko stało się jasne, że głównym wyborem trenera Bruno Labbadii będzie ściągnięty już w trakcie trwania rozgrywek Jhon Cordoba. Kolumbijczyk zaczął dawać drużynie to, czego nie dawał Piątek, a jako że były to cechy bardziej pożądane i bardziej przydatne w tym konkretnym stylu gry, łatwo wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie. Bardzo łatwo.

Teraz jednak Cordoby na boisku oglądać nie będziemy. Ten rok napastnik ma już z głowy, ponieważ w ostatniej kolejce, w meczu z Augsburgiem, doznał kontuzji lewej kostki, która wykluczyła go z grania w 2020 roku. Czy zdąży na początek rundy wiosennej? No, może nieco jej stracić, a ogólny komunikat jest taki, że najbliższe tygodnie Kolumbijczyk spędzi z charakterystyczną ortezą na nodze - airwalker na to mówią. Gość miał dobrą formę. Strzelał gole, odnajdywał się w ataku, stwarzał sytuacje, był ciężarem dla rywali, ale kontuzja nie pyta.

Choć w Hercie dużo lepsze notowania mają Matheus Cunha czy Dodi Lukebakio, to jednak drugim - i jedynym - typowym napastnikiem jest tam tylko Piątek. 

Rozmawialiśmy z nim i Krzysztof już wie, że będzie pierwszym wyborem.

To słowa trenera Labbadii. Niemiec mówił również: On zawsze chce strzelać gole. Po pierwsze jednak, musimy dostosować do niego naszą grę, bo jest wyjątkowym zawodnikiem. Z drugiej strony, musi także pamiętać o kilku istotnych elementach, które są ważne dla całego zespołu - mówił trener. Ale co to właściwie oznacza? Niemieckie media - i Footroll.pl - zauważają prostą różnicę w charakterystyce gry obydwu piłkarzy. Cordoba to gość, który kapitalnie odnajduje się w graniu na ścianę - górą czy dołem, on wszystko zastawi, przyjmie, odegra. Oprócz tego jest znacznie szybszy i silniejszy od Piątka, przez co zawsze dobrze odnajduje się w sytuacji, gdy trzeba piłkę gonić. Polak z kolei to typowy lis pola karnego, który lepiej odnajduje się w momentach, kiedy partnerzy są blisko niego, można z nimi zgrać klepę i w mgnieniu oka urwać się, żeby popędzić w stronę bramki. W praktyce, jak zauważa "Bild", ma to oznaczać, że Labbadia przesunie więcej zawodników do pomocy "Pionie", aby wydobyć z niego, to co najlepsze.

Polski snajper zagrał w tym sezonie we wszystkich siedmiu kolejkach Bundesligi, ale na boisku spędził tylko 198 minut. Gole? Jeden, w poprzedniej kolejce, przypieczętowujący zwycięstwo Herthy, gdy lekarze już zajmowali się Cordobą. Oprócz tego ma na koncie 1-2 asysty (zależy, kto liczy), co jakąś rewelacją nie jest, choć w praktyce liczby kolumbijskiego rywala aż tak wiele lepsze nie są (3 bramki i asysta, czyli wywalczony karny). W każdym razie Labbadia liczy, że pierwsze trafienie w sezonie da Piątkowi dodatkową energię, a sam napastnik wykorzysta daną mu szansę. A wypadałoby to zrobić, bo jak na razie nie jest najlepszym wydatkiem transferowym Herthy. Jest... przeciętny, z tym że zapłacili za niego bardzo dużo i chcieliby, aby się to zwróciło. Jeśli do końca roku Polak coś tam postrzela i poprawi się w grze dla drużyny, może wygryzie Cordobę, który na pewno wróci z pełną motywacją do walki.

Komentarze0
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Najczęściej czytane...

Video
34
17 Wrzesień 2017

Tete zgasił Neymara [VIDEO]

Video
1
11 Październik 2017

Lewy w parodii Jeden Osiem L - Jak Zapomnieć

Video
5
3 Październik 2017

Wojciech Szczęsny w roli dziennikarza! Mistrzowskie pytanie o Krychowiaka! xD [VIDEO]

Video
10
18 Wrzesień 2017

Neymar chce strzelać rzut karny, ale Cavani... [VIDEO]