
Fala odejść w Jagiellonii
Trzytygodniowa przerwa za nami, co oznacza, że piłkarze Jagiellonii Białystok w końcu wrócili do pracy. Środa i czwartek z pewnością nie będą należały do najprzyjemniejszych. W trakcie tych dwóch dni odbędą się badania profilaktyczne, a także trening na siłowni, czyli zajęcia, za którymi typowy piłkarz z pewnością nie przepada. Na pierwsze zadania z piłeczką będą więc musieli poczekać do piątku, kiedy to odbędzie się pierwszy oficjalny trening. Dwa dni później „żółto-czerwoni” udadzą na zgrupowanie do tureckiego Belek, gdzie spędzą niespełna 3 tygodnie. W tym czasie rozegrają cztery gry kontrolne. Rywalami białostoczan będą: Arsenał Tuła, Slovan Liberec, Karpaty Lwów i Dynamo Moskwa.
Na długo oczekiwanym zgrupowaniu zabraknie jednak kilku stałych bywalców, którzy w ostatnim czasie przestali pełnić funkcję zawodników Jagiellonii. Pomimo tego, że były to naprawdę ważne ogniwa myślę, że prezes Cezary Kulesza znajdzie odpowiednich następców i Jaga po raz kolejny będzie walczyć o najwyższe cele. Pierwszym zawodnikiem, który zdecydował się na odejście z białostockiego zespołu był Irlandczyk Cillian Sheridan. Kontrakt 29-letniego atakującego został rozwiązany za porozumieniem stron i ten jako wolny zawodnik zasilił nowozelandzki Wellington Phoenix.
Co ciekawe, Irlandczyk po raz kolejny udowodnił, że stwierdzenia „wejście smoka” nie jest mu obce i znów wleciał do ligi nie tyle z drzwiami co z całą ościeżnicą. Na zostanie jednym z bohaterów wystarczyło mu zaledwie 26 minut. To właśnie w tym czasie 29-latek zanotował ostatnie podanie oraz asystę drugiego stopnia. Wellington Phoenix wygrało ten mecz 3:2, a Sheridan przedstawił się tak, jak na przyszłą gwiazdę zespołu przystało. Miejmy nadzieję, że nie powtórzy wyczynu z Jagiellonii i nie przestanie brylować na boisku po zaledwie jednym sezonie.
Poza sympatycznym Irlandczykiem z zespołem prowadzonym przez Ireneusza Mamrota pożegnał się również podstawowy prawy obrońca białostockiej drużyny Łukasz Burliga. 30-latek podobnie jak Sheridan rozwiązał swój kontrakt za porozumieniem stron i stał się wolnym zawodnikiem. Jak na razie nie wiadomo, gdzie miałby trafić doświadczony defensor. Dochodzą jednak głosy, że chciałby wyjechać za granicę, a jego usługami są rzekomo zainteresowane zespoły z Rosji oraz Turcji. O dalszych przygodach Burligi z pewnością dowiemy się już niebawem. Teraz mogę jedynie dodać, że za Łukaszem w Białymstoku z pewnością nikt płakać nie powinien. Oczywiście pod względem piłkarskim, bo osobowości oraz charakteru z pewnością będzie brakować każdemu. Jak wiadomo, Jagiellonia nie czekała długo i jeszcze przed odejściem Burligi zaopatrzyła się w jego następcę w postaci Andreja Kadleca, o czym przeczytacie TUTAJ.
Irlandzki atakujący oraz prawy obrońca nie są jednak jedynymi, którzy w trakcie przerwy zimowej pożegnali się z Białymstokiem. Podobnie jak w dwóch powyższych przypadkach, kontrakt rozwiązał również Mateusz Machaj, który po zaledwie półrocznej przygodzie żegna się z Jagiellonią. Choć zbyt wiele do zespołu nie wniósł i umiejętności prezentowanych w tamtym sezonie nam nie zademonstrował, to za jedną rzecz powinniśmy być mu wdzięczni. Mam oczywiście na myśli bramkę zdobytą w Eliminacjach do Ligi Europy, w spotkaniu przeciwko Rio Ave. To właśnie trafienie doświadczonego pomocnika sprawiło, że Jagiellonia udała się do Portugalii w roli faworyta.
Odejście 29-latka sprawia, że Jagiellonia będzie musiała sprowadzić pomocnika, który w okresie słabszej gry Martina Pospisila będzie w stanie go zastąpić. Na celowniku białostockiego zespołu od jakiegoś czasu znajdują się młodzi pierwszoligowcy. Zarówno Kacper Kostorz, jak i Juliusz Letniowski są wyróżniającymi się zawodnikami na zapleczu Lotto Ekstraklasy, co sprawia, że zainteresowanie nimi jest naprawdę duże. Kostorzem, który na co dzień reprezentuje barwy Podbeskidzia Bielsko-Biała zainteresowana jest również Legia, do której dołączenia jest bardzo bliski. Zdecydowanie łatwiej wygląda sprawa z Letniowskim, który znajduje się także na liście Lecha Poznań. „Kolejorz” nie chce jednak spełnić żądań Bytovii Bytów pod względem finansowym, co sprawia, że to właśnie Jagiellonia jest bliżej pozyskania 20-latka.
Zostawmy jednak transfery do klubu na inny dzień i wróćmy do kolejnych ewentualnych osłabień. Poza wyżej wymienioną trójką, bliski odejścia jest również podstawowy bramkarz Marian Kelemen. Niezwykle długa kariera 39-latka powoli zbliża się ku końcowi i doświadczony golkiper ostatnie miesiące chciałby spędzić w jednym ze słowackich klubów. Poza Kelemenem na liście do rychłego odejścia znajduje się także reprezentant Polski Przemysław Frankowski. Zainteresowany usługami 23-latka jest rosyjski Achmat Grozny. O ewentualnych przenosinach skrzydłowego Jagiellonii przeczytacie TUTAJ, a my tym oto akcentem kończymy nadawanie z Białegostoku i z upragnieniem czekamy na kolejne informacje.