
Legia wykłada konkretne pieniądze za Novikovasa
Fakt, że Arvydas Novikovas zostanie nowym piłkarzem Legii Warszawa jest pewny niczym to, że od kilku dni trwa astronomiczne lato. Dzisiaj otrzymaliśmy szczegóły dotyczące całej operacji transferowej i kwotę, jaka trafi na konto Jagiellonię Białystok.
Zdaniem dzisiejszego wydania "Przeglądu Sportowego" Litwin jest o krok od trafienia na Łazienkowską. Warto zwrócić uwagę, że litewskiemu skrzydłowemu kończy się umowa wraz z początkiem stycznia przyszłego roku i od lipca mógł podpisać nowy kontrakt, ale wówczas jego obecny klub nie zarobiłby na nim ani złotówki. Wicemistrz Polski chce jednak jak najszybciej włączyć Novikovasa do swojej ekipy i rozpoczął negocjacje.
Pierwsza oferta opiewająca na 250 tys. € została odrzucona przez Jagę praktycznie bez mrugnięcia okiem. W Warszawie uznano, że można trochę głębiej sięgnąć do kieszeni i wysupłać trochę więcej pieniędzy. Porozumienie zostało osiągnięte na poziomie 300 tysięcy € i kilku bonusów. Mówi się, że pewien bonus polega na tym, że Jaga wzbogaci się na ewentualnym mistrzostwie Polski zdobytym przez Legię z Novikovasem w składzie. Trzeba przyznać, że to dość normalna praktyka w obecnych czasach piłki nożnej.
Arvydas Novikovas trafił na Podlasie w styczniu 2017 roku i od samego początku przygody z polską piłką był znaczącą postacią w białostockiej układance Jagiellonii. Rozegrał już 80 spotkań w naszej lidze i to w Polsce wykręca najlepsze liczby w całej karierze. Pierwsza runda to było dopiero preludium do tego, co obserwowaliśmy w ostatnich dwóch latach. Litwin popisuje się niesamowitą regularnością - w sezonach 2017/2018 oraz 2018/2019 zapisał na swoim koncie po dziewięć trafień. Zielona murawa broni poczynania Arviego, ale Novikovas parokrotnie dolewał oliwy do ognia poza boiskiem. Chyba wszyscy pamiętają jego nieporozumienie ze Sławomirem Peszko i obaj panowie raczej nadal prowadzą wojenkę. Pewne jest to, że Novikovas za swój klub odda wszystko i tym może zaimponować kibicom warszawskiej Legii. Oni wydają się być wręcz zachwyceni, bo przy Łazienkowskiej wracają czasy ściągania piłkarzy wyróżniających się w Ekstraklasie.
Novikovas... no wreszcie mamy gościa którego można nazwać typowym skrzydłowym, jeśli głowa nie będzie myślami na Mazowieckiej, to będzie z niego pożytek ale obawy mam spore.
— Karo(L) (@karoLegiafan) 25 czerwca 2019
Mówicie że Novikovas ma "zjebany" charakter?... Może i tak, ale gość jak dla mnie mega charakterny.... Znajdzicie mi piłkarza który grającego w Białymstoku/Poznaniu, wyjedzie z tekstem że chce grać w Legii?
— wkw91 (@wkw91) 25 czerwca 2019
Gwilia i Novikovas za 600k euro to jebany majstersztyk w wykonaniu Pana Kucharskiego
— Michał Rączka (@majkel1999) 24 czerwca 2019