Sie
09
2021
Skomentuj

Można? Można! Lider zostaje w Poznaniu. 10 RZECZY PO EKSTRAKLASIE

Trzecia kolejka ekstraklasy dobiegła końca. W przeciwieństwie do dwóch poprzednich nie zdołała jednak zaskoczyć na tyle, byśmy mówili o niej godzinami. Po prostu się odbyła, wnosząc odrobinę emocji. Doszło do kilku zmian na szczycie. Fajny powrót zaliczyli piłkarze Rakowa Częstochowa i Lechii Gdańsk. Wpadło też kilka ładnych bramek. Wyglądało to niczym zwykły dzień w biurze, aczkolwiek warto do tego wrócić i pokrótce sobie podsumować najciekawsze chwile.


Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ! 

MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.


1. Legia została w domu.

Gdyby przed meczem trzeciej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów ktoś powiedział, że Legia Warszawa ma realne szanse na awans do kolejnego etapu kwalifikacji, najprawdopodobniej wzięto by go za głupca. No, ale taki są fakty. Stołeczny zespół osiągnął bardzo korzystny wynik na wyjeździe, kluczowy będzie więc rewanż przed własną publicznością, który zadecyduje, czy mistrzowie Polski zameldują się w ostatniej fazie zmagań. Ze względu na to, że osiągnięcie czegoś wielkiego jest naprawdę realne, szefostwo ekstraklasy poszło warszawiakom na rękę i głównie z tego powodu zamiast dziewięciu spotkań obejrzeliśmy tylko osiem. Piłkarze Legii oraz Zagłębia pozostali w domu, by jak najlepiej przygotować dyspozycję tych pierwszych do wtorkowego spotkania z Dinamem. Ale idźmy dalej.

2. Zmiana lidera, Lech wraca na szczyt.

Sezon 2020/21 w wykonaniu Kolejorza był fatalny. Bili się o miejsca w środku stawki i tam też zakończyli rozgrywki. Dziś jest nieco inaczej. Mimo wciąż trwającego protestu ze strony kibiców, zawodnicy Lecha bawią się w najlepsze. Przed tygodniem dobili Górnika Zabrze. W piątek natomiast pokonali Cracovię i wskoczyli tam, gdzie przez pewien czas ich nie było. Kolejkę numer trzy skończyli bowiem na pozycji lidera.

3. Salamon czy Cebula? Oto jest pytanie.

Pierwsza kolejka ekstraklasy obfitowała w kapitalne uderzenia z dystansu. Druga była nieco mniej porywająca i przyniosła osiem czerwonych kartek. Szczerze mówiąc, nie wiedzieliśmy, czego spodziewać się po następnej. W zasadzie to nadal nie wiemy, bo do pewnego momentu niemal wszystko wskazywało na to, że ponownie zostaniemy zasypani masą wykwintnych uderzeń. Już w piątek zapoczątkował to Bartosz Salamon. Strzał doświadczonego defensora nie dość, że został oddany z dobrych trzydziestu metrów, to wylądował tuż pod poprzeczką bramki strzeżonej przez Karola Niemczyckiego. No i w gruncie rzeczy to byłoby na tyle. W sobotę strzelali jak na lekarstwo. Dzień później też rozkręcali się długo, wszak na kandydaturę do miana trafienia kolejki zapracowała jedynie bramka Marcina Cebuli.

4. Zero litości Warta połamała Górnikowi kości.

Poprzednie rozgrywki z udziałem zeszłorocznego beniaminka ekstraklasy pokazały, iż ten nie jest chłopcem do bicia i realnie może walczyć o wyższe cele. Do końca sezonu rywalizował przecież o miejsce na międzynarodowej arenie. Tym bardziej czekaliśmy jednak na potencjalnych następców i wydaje nam się, że na sto procent takowym nie będą piłkarze Górnika Łęczna. No chyba, że zdążą się jeszcze ogarnąć i zaskoczą samych siebie. Na ten moment nic na to nie wskazuje. Co tu dużo mówić – okazali się na tyle gościnni, że Warta nie tyle tę gościnność wykorzystała, co wręczyła im nawet wstydliwego czteropaka po kapitalnym występie Milana Corryna. Belgijski skrzydłowy zdobył dwie bramki, zanotował asystę i godnie poprowadził swój zespół do zwycięstwa.

5. Niech żyje następca Makany Baku.

No właśnie, zostańmy jeszcze przy Warcie i kapitalnym skrzydłowym z Belgii. To był naprawdę dobry występ w jego wykonaniu. Dwie bramki, asysta i czynny udział przy dopisywaniu trzech punktów. Po odejściu Makany Baku wydawało się, że takiego zawodnika poznaniakom będzie brakować. Ale żeśmy się mylili, bo Corryn spisuje się znakomicie.

6. Wróciła stara, dobra Jagiellonia? 

Na wydawanie wstępnych opinii wciąż jest pewnie za wcześnie, jednak trzeba się zgodzić z tym, że piłkarze Jagiellonii Białystok naprawdę prezentują przyzwoity poziom. Być może nie jest to coś, co mogliśmy oglądać trzy, cztery lata temu, ale mimo to widać, że coś ruszyło z miejsca. Ireneusz Mamrot ponownie odnalazł się w swojej roli. Pierwsze tygodnie na stanowisku trenera są dość udane. Zespół ze stolicy Podlasia wciąż nie przegrał i plasuje się na pozycji wicelidera. Niezłą dyspozycję podłapali też sami piłkarze. Z tygodnia na tydzień wygląda to coraz lepiej, choć wiadomo – prawdziwą twarz białostoczan zweryfikują najbliższe tygodnie i zbliżające się mecze. Na ten moment zasługują jednak na pochwały.

7. Ważne przełamanie Górnika Zabrze.

Trener Jan Urban miał odrobinę racji, twierdząc, że jego zespół wciąż posiada mnóstwo braków i walka o wyższe cele raczej nie będzie współgrała z pojęciem priorytet. Potwierdziły to już pierwsze dwa spotkania. Zaprezentowali się słabo i zasłużenie przegrali, czego skutkiem było miejsce w okolicach strefy spadkowej. No, ale w końcu było trzeba coś wygrać. Znakomitą okazją do tego przedsięwzięcia był pojedynek z katastrofalną Stalą Mielec i to też wyszło. Górnik w końcu wygrał. Uczynił to po raz pierwszy w sezonie. Fakt, nie zagrał nie wiadomo, jak świetnie, ale liczy się to, że popełnił mniej błędów i sięgnął po komplet punktów. Tyle.

8. Jean Carlos nie jest najgorszy. Grał w nieodpowiednim miejscu.

Kariera brazylijskiego skrzydłowego w szeregach Wisły Kraków na pewno nie była tą, o której moglibyśmy mówić w nieskończoność. Nie wniósł nic konkretnego. Był rzucany po różnych pozycjach. Wjechał tu z łatką byłego reprezentanta brazylijskiej młodzieżówki i trochę się spalił. Pod Wawelem totalnie sobie nie poradził. Trafił więc do Szczecina i nagle odżył. Pierwsze przebłyski dało się zaobserwować już w poprzednich spotkaniach, aczkolwiek dopiero w tym niedzielnym – przeciwko zespołowi z Gliwic – wyróżnił się na tyle, by zostać bohaterem zespołu. Zapewnił swojej ekipie trzy punkty. Precyzując, uderzenie Carlosa, choć obiło jeszcze jednego z rywali, ostatecznie zatrzepotało w siatce i przyczyniło się do zwycięstwa. 

9. W taki sposób mistrzostw się nie zdobywa.

Wiemy, że zarówno Wisła Kraków, jak i Śląsk Wrocław najchętniej powalczyłyby o najwyższe cele i wcale nas to nie dziwi. Każdy chciałby coś wygrać, lecz patrząc na ich postawę w końcówkach, trudno powiedzieć, na ile jest to realne. O ile w przypadku Śląska można to częściowo wybaczyć  – dali sobie wejść na głowę i trafienie dla Lechii Gdańsk było kwestią czasu, o tyle Wisła dokonała rzeczy wręcz niemożliwej. Do przerwy prowadziła 1:0. Zaraz po jej zakończeniu zaczęła nawet grać w przewadze, aż nagle cały misterny plan poszedł wiadomo gdzie. Raków przycisnął, docisnął, zdobył dwie bramki i pomimo mniejszej ilości graczy wrócił do domu z kompletem punktów. Ten wariant jest do poprawy.

10.  Ekstraklasowy klimat zawitał do Radomia.

Początek sezonu z perspektywy Radomiaka do najłatwiejszych mimo wszystko nie należał. A przynajmniej podpierając się terminarzem. Tu pojedynek z Lechem Poznań, tam starcie z Legią Warszawa. Gdyby spojrzeć na papier, zapowiadało się na max dwa punkty. Tymczasem były cztery i całkiem przyzwoite miejsce w środku stawki. Beniaminek wystartował naprawdę nieźle. Pochwał zapewne nie byłoby końca, gdyby nie mecz w Płocku i nieoczekiwana porażka z miejscową Wisłą. Jak to wytłumaczyć? Cóż, wszystko wskazuje na to, że do Radomia zawitał iście ekstraklasowy klimat i wszystko co dobre zakończyło się w najmniej oczekiwanym momencie. Taka to już jest ta nasza ekstraklasa.

Komentarze0
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Najczęściej czytane...

Video
34
17 Wrzesień 2017

Tete zgasił Neymara [VIDEO]

Video
1
11 Październik 2017

Lewy w parodii Jeden Osiem L - Jak Zapomnieć

Video
5
3 Październik 2017

Wojciech Szczęsny w roli dziennikarza! Mistrzowskie pytanie o Krychowiaka! xD [VIDEO]

Video
10
18 Wrzesień 2017

Neymar chce strzelać rzut karny, ale Cavani... [VIDEO]