Wrz
11
2021
Skomentuj

Cztery mecze, trzy remisy i porażka Legii. To się nazywa powtarzalność

Nie ma tu nad czym dyskutować, mamy to szczęście, że wraz z końcem przerwy na kadrę niemal od buta wracają rozgrywki tego, co uwielbiamy ponad wszystko. Znów zagrała ekstraklasa, zapewniła odrobinkę emocji, pokazała całkiem przyjemne oblicze. Były Legia Warszawa, Jagiellonia Białystok, Górnik Zabrze, no i Śląsk Wrocław. Można rzec, dla każdego coś dobrego, wszak kto śledził, pewnie nie narzekał.


Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!

MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.


1. Stało się, Tomasz Loska zachował czyste konto! Aż sześć spotkań czekali zawodnicy Bruk-Betu na pierwsze „zero z tyłu” po powrocie do Ekstraklasy. I trzeba przyznać, że golkiper klubu z Niecieczy walnie przyczynił się do tego niesamowitego wyczynu. Gdyby jeszcze udało się coś wpakować z przodu, to autokar wracający na południe byłby nieco bardziej wesoły. Głównie ze względu na to, że wciąż nie wiedzą, jak smakuje komplet punktów.

2. Czyste konto? Spoko, ale przydałoby się coś w końcu wygrać. Panie Mariuszu Lewandowski, czy podpisał Pan jakiś papier, który nie pozwala na zdobycie kompletu punktów? Serio, można odnieść takie wrażenie, bo Termalica nie wygrała żadnego z sześciu rozegranych meczów. Takim wyczynem może pochwalić się jeszcze tylko Górnik Łęczna, a to nie jest zbyt dobra laurka dla klubu z Niecieczy. Przecież Górnik jest głównym faworytem do spadku, więc robienie takich wyników jak on, nie jest zbyt przyjemne.

3. Koniec passy, do widzenia. Było miło, ale się skończyło. Cracovia wygrała sobie dwa poprzednie spotkania, ale umówmy się, nie porywała w nich i nie rywalizowała z jakimiś niesamowitymi rywalami. Dzisiaj do Krakowa przyjechał Górnik Zabrze i na tym skończyła się piękna bajka drużyny Michała Probierza. Ekipa spod Wawelu zremisowała 2:2.

4. Pięknie trafiali Krawczyk i Jimenez. W zasadzie ta dwójka praktycznie w pojedynkę wypracowała swoje trafienia. Jimenez minął kilku rywali i z dalszej odległości strzelił w krótszy róg. Krawczyk położył zaś obrońcę i bardzo pewne wykończył sytuację sam na sam. Nie narzekamy. Oba trafienia były naprawdę zacnej jakości.

5. Matej Rodin bohaterem Cracovii. Gdy wydawało się, że wszystko idzie po myśli Górnika, nagle nie wiadomo skąd wyskoczył chorwacki stoper i zapakował dwie bramki głową. Swoją drogą uczynił to w niemal identyczny sposób. Niespodziewany bohater, jakiego potrzebowali dziś w Krakowie objawił się w końcówce meczu.

6. Witajcie w krainie Israela Puerto. O co nam właściwie chodzi, zapytacie? Raczej nic poza tym, co widzieliśmy dziś na boisku. Hiszpański defensor prezentował się do tej pory bardzo dobrze. Był pewnym punktem swojego zespołu i w gruncie rzeczy widać było, że nieźle się do niej wpasował. Stronił od błędów, potrafił dać asystę w meczu z Wartą Poznań. Generalnie do przodu popracował także i dziś. Wpisał się przecież na listę strzelców, no ale trzeba też pamiętać o tym, co wyprawiał w tyłach. A tam? Błąd, gonił błąd i po drodze przydarzył mu się jeszcze jeden błąd. Szczerze? Bywało lepiej.

7. Debiut do zapomnienia. Michał Żyro trafił do Białegostoku głównie po to, by załatać dziurę po nic nie wnoszących napastnikach. Miał być lekiem na wszelkie problemy, jednak po dzisiejszym spotkaniu ze Stalą Mielec można odnieść wrażenie, że sam jest niczym jeden wielki kłopot. Jeszcze przed przerwą zepsuł stuprocentową sytuację – postanowił, że naciągnie arbitra na rzut karny, potykając się o powietrze. No, ale nie wyszło. Swoją drogą coś nie wyszło również i w drugiej odsłonie. Kolejna nieudana szarża zakończyła się szybkim przeniesieniem na ławkę rezerwowych.

8. W Białymstoku wciąż coś nie gra. Po bardzo dobrym początku, a co za tym idzie, zdobyciu aż siedmiu punktów w trzech meczach wydawało nam się, że sytuacja panująca w stolicy Podlasia powoli wraca do normy. Mieli nie tylko dobrze punktować, ale również dawać trochę radości kibiców. Dawno jej tam nie było. Aż tu nagle przyszły cztery kolejne starcia i zaledwie dwa punkty. Na drodze Jagiellonii stawały Górnik Zabrze, Cracovia, Warta Poznań i Stal Mielec. Ewidentnie coś się zepsuło.

9. Czesław Michniewicz wyleciał na trybuny. Spotkanie rozgrywane we Wrocławiu z żadnej strony nie wskazywało na to, że mamy do czynienia z hitem soboty. Było tak nudne, jak flaki z olejem. Trudne to było do śledzenia i czysto teoretycznie w pamięci zapadło nam tylko jedno – dwie żółte i zarazem czerwona kartka dla szkoleniowca przyjezdnych, Czesława Michniewicza. 

10. Bohater prosto z Hiszpanii. Faworytem tego meczu była Legia, silniejsza na papierze była Legia, więcej goli strzelił jednak Śląsk. Generalnie to tylko jedną, aczkolwiek bardzo ważną. Zadecydowała przecież o końcowym triumfie. Bohaterem gospodarzy został w sobotę hiszpański wahadłowy, Victor Garcia. Doświadczony gracz zapewnił swojej ekipie komplet punktów po... małej ingerencji arbitra.

 

Komentarze0
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Najczęściej czytane...

Video
34
17 Wrzesień 2017

Tete zgasił Neymara [VIDEO]

Video
1
11 Październik 2017

Lewy w parodii Jeden Osiem L - Jak Zapomnieć

Video
5
3 Październik 2017

Wojciech Szczęsny w roli dziennikarza! Mistrzowskie pytanie o Krychowiaka! xD [VIDEO]

Video
10
18 Wrzesień 2017

Neymar chce strzelać rzut karny, ale Cavani... [VIDEO]