
Pogłoski o transferze Rakiticia przybierają na sile
Od dłuższego czasu przysłuchujemy się pogłoskom na temat odejścia z Barcelony Ivana Rakiticia. Może być to o tyle zaskakujące, że Chorwat gra przecież regularnie w drugiej linii „Dumy Katalonii” i nie musi gorączkowo szukać nowego kluby, aby uzbierać satysfakcjonującą go liczbę minut rozegranych na boisku. Sam zainteresowany chce jednak zmienić otoczenie, i jak zapewniają włodarze Barcelony, klub nie zamierza rzucać mu kłód pod nogi. Zostaje więc w zasadzie tylko jedna kwestia do rozstrzygnięcia. Który zespół reprezentować będzie w przyszłym sezonie srebrny medalista mistrzostw świata z Rosji?
Opcji jest naprawdę bardzo wiele. Najpoważniejszą jest chyba Inter Mediolan. Włoski klub wydaje się być najkonkretniejszy i najbardziej zdeterminowany, aby pozyskać Rakitica. Tamtejsze media informują o ofercie „Nerazzurrich” w wysokości 35 milionów euro. Barcelona co prawda oczekuje więcej, ale według ustaleń „La Gazzetty dello Sport” klubom zależy na dogadaniu się i propozycja około 40 milionów euro zostanie zaakceptowana.
Co jeśli jednak transakcja na linii Barcelona – Inter się posypie? Nie będzie to wcale oznaczać, że Rakitić spędzi kolejny sezon na Camp Nou. Piłkarzem interesuje się również Bayern Monachium, Manchester United, Chelsea oraz PSG. Przyznacie, że to całkiem zacne grono. W przypadku Bayernu mowa o ofercie rzędu 50 milionów euro, co oznacza, że Bawarczycy pobiliby swój dotychczasowy rekord transferowy, jeśli chodzi o kwotę wydaną na jednego piłkarza. Manchester United interesuje się ostatnio tyloma piłkarzami, że absolutnie nie dziwi fakt, że spojrzeli również w stronę Chorwata. Rywal „Czerwonych Diabłów”, ekipa Chelsea ma na razie tyle różnorakich problemów (fatalne wyniki, Sarri na wylocie z klubu), że powinni oni skupić się na ich rozwiązaniu, a dopiero w drugiej kolejności rozglądać się za wzmocnieniami. Zresztą, tych wzmocnień drużyny „The Blues”, poprzez zakaz transferowy, może w najbliższych dwóch latach w ogóle nie być. Zainteresowanie Rakiticiem ze strony londyńskiego klubu można więc włożyć między bajki.
Ciekawym ruchem mógłby być transfer do Paryża. Drużyna Thomasa Tuchela cierpi na brak klasowych środkowych pomocników. Jest tam co prawda Marco Verratti, natomiast nigdy nie wiadomo, kiedy nabawi się on kontuzji. Sytuacja z Adrienem Rabiotem jest wałkowana w mediach od dłuższego czasu. Młody francuski pomocnik jest na wylocie z klubu. Sytuacja w drugiej linii Paris Saint Germain jest na tyle dramatyczna, że w ostatnim ligowym spotkaniu przeciwko Montpellier obok Verrattiego zagrał Dani Alves! Taki klasowy gracz jak Ivan Rakitić z pewnością więc przydałby się w drużynie mistrza Francji.
Sytuacja chorwackiego pomocnika jest na tyle komfortowa, że może sobie wybrać klub wedle własnych kryteriów i upodobań. Ma również dużo czasu na spokojne zastanowienie się, w jakim miejscu kontynuować karierę. Chętnych na zatrudnienie Rakiticia, jak zresztą widać, na pewno nie będzie brakować.