
Kroos się wkurzył
Dziennik "AS" jest wydawany w Hiszpanii, ma siedzibę w Madrycie, więc co logiczne ma dużo bliżej do Realu Madryt niż my. Dlatego nie można przejść obok, gdy gazeta informuje o tym, że Toni Kroos może odejść z Realu, tak jak nie można przejść obok, gdy... sam piłkarz wypowiada się na ten temat.
O doniesieniach "AS-a" pisaliśmy na Footrollu TUTAJ, więc jeśli chcecie dowiedzieć się, co przewidywała gazeta, wejdźcie tam i sprawdźcie. Najpierw jednak informacja musi zostać zweryfikowana, a Niemiec z Zidanem muszą się rozmówić - pisał tam nasz Michał Fitz i okazało się, że plotka została zweryfikowana szybciej, niż moglibyśmy się tego spodziewać. Ba, weryfikacja przyszła z najlepszego możliwego źródła, bo krótko i konkretnie wypowiedział się na jej temat sam Kroos, który wrzucił takiego tweeta:
Trzeba tłumaczyć? Tak profilaktycznie to zrobię: Ta informacja jest całkowicie nieprawdziwa! - rzucił krótko Niemiec i sytuacja rozwiązała się szybciej, niż zdążyła naprawdę zawiązać. Hiszpańskie, brytyjskie i włoskie media lubią sobie pocisnąć czasem jakąś głupotę, ruszyć jakąś machinę i nakręcić temat dla hajsu, bez głębszego potwierdzenia w rzeczywistości. Możliwe, że tak było i teraz, chociaż... nie wiemy tego. Bo skoro media grają w grę, to piłkarze mogą robić to samo. To, że Kroos coś zdementował, nie znaczy, że zostanie w Realu. Może odejść? Pewnie, że może. Kto wie, czy nie gada z innymi klubami niż te, które wymienił "AS". A może gada właśnie z nimi, tyle że chciałby, żeby to wszystko odbywało się dużo znacznie ciszej? Kto to wie?