Sie
08
2020
Skomentuj

Włoski underdog - Napoli przed Ligą Mistrzów

Najpierw Barcelona. Uznajmy, że jakimś cudem udaje się przejść "Dumę Katalonii". Następny czeka już Bayern (z całym szacunkiem dla Chelsea, ale bądźmy realistami). Napoli pokonuje Bawarczyków. Najtrudniejsze już przeszli? Otóż nie. Następny pojedynek trzeba toczyć z Realem Madryt, Manchesterem City lub Juventusem. Patrząc na zestaw potencjalnych rywali dla Napoli można złapać się za głowę. Porównując potencjał Napoli do tego wymienianych wyżej drużyn można odnieść wrażenie, że Włosi wyjdą na boisko, dostaną kilka strzałów i wrócą do Neapolu. Nie chcę przekonywać w tym tekście do tego, że Napoli sensacyjnie wygra Ligę Mistrzów. Chciałbym jednak przedstawić Napoli jako drużynę, która będzie się szarpać z każdym rywalem do ostatniej minuty. Dokładnie tak jak swego czasu na boisku robił to ich trener, Gennaro Gattuso. 


Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!

MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi. 


Jeśli spojrzymy na najświeższe wyniki Napoli w lidze włoskiej prawdopodobnie nie poczujemy ogromnego respektu. Forma dosłownie w kratkę. Odczujemy dokładnie to samo jeśli zwrócimy uwagę na lokatę, na której neapolitańczycy zakończyli ligowe zmagania. Siódme miejsce. Na podstawie samych suchych i podstawowych liczb można by stwierdzić, że Napoli są do zmiecenia już w tą sobotę w spotkaniu z FC Barceloną. Czy przed Barceloną łatwe i przyjemne spotkanie? Zdecydowanie nie. Nie chodzi tu tylko o sam fakt, że "Blaugrana" ma również swoje niemałe problemy. 

Gennaro Gattuso w ostatnim okresie zaczął imponować. Przeszedł swego rodzaju ewolucję trenerską. Kibice oraz eksperci w końcu zobaczyli w drużynie prowadzonej przez "Walecznego Włocha" pomysł. Warto przypomnieć, że za czasów prowadzenia AC Milanu ciężko było dopatrzeć się czegoś pozytywnego w stylu gry ówczesnych podopiecznych Gattuso. Młodsi kibice musieli liczyć się z tym, że w 30. minucie meczu będą już po prostu z nudów spać. Starsi widzowie również musieli toczyć bój ze swoim organizmem i ludzkimi potrzebami. Po tamtym Gennaro nie zostało już prawie nic. Precyzując, charakter Włocha absolutnie nie uległ zmianie. Styl gry preferowany przez szkoleniowca za to jest obecnie nie do poznania. 

Gennaro był i dalej jest walczakiem. Nikt nigdy nie chciał stawać na przeciwko włoskiego czołgu. Coraz bardziej właśnie to zaczyna udzielać się wśród jego podopiecznych. Obecne Napoli ma chęć rywalizowania z każdym jak równy z równym. Walka, determinacja oraz bieganie za futbolówką przez pełne 90 minut. Oczywiście zdarza się, że mecz nie obfituje w wiele bramek, ale Napoli powoli staje się drużyną, która wyrównane końcówki będzie zamieniać na swoje zwycięstwa. Obowiązkowo należy przypomnieć, że Napoli to tegoroczny zwycięzca Pucharu Włoch. Solidna, włoska defensywa. Drużyna z Neapolu jak najbardziej jest w stanie zaprezentować ją w Lidze Mistrzów. Jeśli chodzi o przód. Bezapelacyjnym dyrygentem jest Dries Mertens, który ostatnio został najlepszym strzelcem w historii klubu. W pomocy mamy Fabiana Ruiza, który co jakiś czas jest łączony z przenosinami do Realu bądź Barcy. Dobre recenzje zbiera również nasz rodak, Piotr Zieliński.

Z pewnością Napoli jest w stanie pomóc fakt, że media nie wywierają na nich żadnej presji. One wręcz traktują Napoli jako chłopców do bicia. Absolutnie zero oczekiwań. Je z pewnością ma wobec siebie i kolegów każdy zawodnik Napoli, a nadzoruje takie podejście swoich zawodników profesor Gattuso. Kto zabroni im marzyć? Szczególnie, że pierwsze spotkanie z Barceloną zakończyło się wynikiem 1:1. Niestety nie możemy pojedynku z Barceloną reklamować hasłem "Milik vs Messi". Prawdopodobnie rola Milika w starciu rewanżowym będzie marginalna. Włoskie media podają, że do roli zmiennika w spotkaniu z Barceloną przygotowany jest Fernando LLorente.  

Barcelona jest zraniona, ale również spragniona. To samo można powiedzieć o Napoli. Oni nie czują się gorsi od nikogo i nie obchodzi ich miejsce na jakim zakończyli ligowe rozgrywki. Liga Mistrzów to całkowicie inna rzeczywistość. Gattuso to trener, który z miesiąca na na miesiąc wydaje się rozumieć coraz więcej. Cały świat będzie patrzył na Napoli, ponieważ doskonale zdajemy sobie sprawę, że odprawienie z kwitkiem obecnej Barcelony wcale nie musi być czymś niewykonalnym. Co się wydarzy? Jak potoczy się historia włoskiego underdoga? Za niedługo przekona się o tym każdy z nas

    

Komentarze0
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Najczęściej czytane...

Video
34
17 Wrzesień 2017

Tete zgasił Neymara [VIDEO]

Video
1
11 Październik 2017

Lewy w parodii Jeden Osiem L - Jak Zapomnieć

Video
5
3 Październik 2017

Wojciech Szczęsny w roli dziennikarza! Mistrzowskie pytanie o Krychowiaka! xD [VIDEO]

Video
10
18 Wrzesień 2017

Neymar chce strzelać rzut karny, ale Cavani... [VIDEO]