
Komplikacje od początku - niesmak w Valdebebas
W tym tygodniu w obozie Realu Madryt myśli kotłują się głównie wokół weekendu i nadchodzącego Klasyku przeciwko Barcelonie. "Królewscy" musieli jednak znaleźć przełącznik, bo na Estadio Alfredo Di Stéfano doszło do inauguracji nowego sezonu Ligi Mistrzów. Rywalem Realu Madryt był Szachtar Donieck, który przyjechał do Hiszpanii zdziesiątkowany ogniskiem koronawirusa. Podopieczni Zinedine'a Zidane'a okazali jednak miłosierdzie i pozwolili gościom z Doniecka zgarnąć komplet punktów po zwycięstwie 3:2.
Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!
MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.
Real Madryt: T. Courtois - F. Mendy, R. Varane, É. Militão, Marcelo - Casemiro, F. Valverde, L. Modrić (70' T. Kroos) - M. Asensio, L. Jović (59' Vinícius Jr.), Rodrygo (46' K. Benzema)
Szachtar Donieck: A. Trubin - Dodô, D. Choczolawa, W. Bondar, W. Kornijenko - Tetê, Marlos, Maycon, M. Antônio, M. Solomon (90+2' Vitão) - Dentinho (86' H. Sudakov)
Francuski szkoleniowiec Realu Madryt już od momentu przedstawienia składu pokazał, że pełne skupienie jest na sobotnie popołudnie i dzisiaj o zwycięstwie mieli zadbać piłkarze, którzy grali dużo rzadziej bądź grali w eksperymentalnym miejscu na boisku. W pierwszym składzie zabrakło miejsca m.in dla.: Toniego Kroosa, Viniciusa Juniora oraz Karima Benzemy. Z innych eksperymentów to rzucała się w oczy pozycja Ferlanda Mendy'ego. Od kilku tygodni Real ma spore problemy z prawą stroną defensywy i dzisiaj "Zizou" zdecydował się zaryzykować ze swoim rodakiem, który kilkukrotnie grał na tej pozycji, chociaż pewniej czuje się po drugiej stronie boiska. Zidane teoretycznie mógł pozwolić sobie na takie szaleństwa, bo wśród Ukraińców zabrakło aż dziesięciu podstawowych zawodników i wyjściowy skład Szachtara składał się w dużym stopniu z niedoświadczonych młokosów, co widać było na przykładzie defensywy. Ukraińcy pokazali jednak, że w podróż do Madrytu nie zabrali ze sobą czerwonego dywanu i w ich słowniku nie ma słowa "kompleks".
Marcelo titular, Ramos poza składem, Benzema na ławce, Jović sam w ataku, mecz o 18:55.
— Grzesiek ***** *** 😷 (@GZiemnik) October 21, 2020
Oj czuję ciężary. https://t.co/yBDJ6Ptc3O
.@FCShakhtar vs Real Madryt
— Kamil Rogólski (@K_Rogolski) October 21, 2020
🇺🇦 Anatolij Trubin
🇺🇦 Wiktor Kornijenko
🇬🇪 Dawit Choczolawa
🇺🇦 Wałerij Bondar
🇧🇷 Dodô
🇧🇷 Maycon
🇧🇷 Marcos Antônio
🇮🇱 Manor Solomon
🇧🇷 Tetê
🇺🇦 Marlos
🇧🇷 Dentinho
7 piłkarzy U-21, śr. wieku 23,2, 10 piłkarzy brak. Takie czasy. Trzeba wyjść i grać #UCL
Szachtar, jak na drużynę mocno osłabioną i w sytuacji, gdy na papierze wydawało się, że przyjechali po najmniejszy wymiar kary, od początku postawił faworytowi dzisiejszego spotkania niezwykle twarde warunki. Real Madryt, za sprawą postawy Szachtara, wyglądał jak drużyna zaskoczona samym faktem, że jakikolwiek rywal ma w ogóle czelność stwarzać zagrożenie w polu karnym obecnego mistrza Hiszpanii. A prawda wygląda wręcz dramatycznie z perspektywy "Los Blancos" - gdyby nie Thibaut Courtois, to mecz byłby już rozstrzygnięty do przerwy. A tak, dzięki belgijskiemu bramkarzowi gospodarze schodzili do szatni tylko z trzema golami straconymi na przestrzeni niespełna kwadransa. Zaczęło się od rajdu Wiktora Kornijenki, który właściwie ośmieszył cały blok defensywy Realu Madryt. Ukrainiec zaczął się przewracać, a i tak zdążył odegrać do Tetê i ten płaskim strzałem pokonał Courtoisa. Przy drugiej bramce ponownie dostaliśmy dowód na to, że Raphaël Varane bez Sergio Ramosa wygląda jak dziecko pozostawione bez opieki. Francuz jest na tyle bezradny bez kapitana, że dzisiejszego wieczora wpakował piłkę do własnej siatki. Przy trzeciej bramce Tetê zamienił się z piłkarza w slalomistę, a piłkarzy w białych koszulkach Realu potraktował jak tyczki do omijania. Uwaga wszystkich była tak skupiona na Brazylijczyku, że skrzydłowy zagrał piętką do Manora Solomona, a Izraelczyk zadał Courtois jedno pytanie: "Hej, Thibaut! W który róg mam uderzać?". No i uderzył płasko po ziemi, a wśród gospodarzy zapanowała totalna konsternacja i miny już całkowicie zrzedły.
Szokchtar Donieck.
— Sebastian Chabiniak (@sebchabiniak1) October 21, 2020
Real Słabryt
— Jędrek (@jedrekjanek) October 21, 2020
Druga połowa zaczęła się podobnie co pierwsza połowa - Marco Asensio próbował w jakikolwiek sposób wyłamać się schematowi i uderzał na bramkę ze sporego dystansu. Trudno jednak oczekiwać jakiejkolwiek poprawy, jeśli piłka leci prosto w bramkarza, chociaż nawet jej nie łapie przez wzgląd na siłę strzału. Dobrze jednak, że ktoś postanowił podpatrzeć "przyszłego zdobywcę Złotej Piłki" i po kilku minutach zdołał jednak zaskoczyć Anatolija Trubina, który biernie patrzył jak piłka leci w okienko jego bramki. Tym kimś był Luka Modrić, bo Chorwat najpierw położył na ziemię dwóch piłkarzy Szachtara i po chwili kropnął jak z armaty. Po pięciu minutach Vinícius Júnior pokazał, w jaki sposób powinien zaprezentować się rezerwowy wchodzący z ławki. Brazylijczyk potrzebował zaledwie kilkudziesięciu sekund od pojawienia się na boisku, by zmniejszyć straty i wlać nadzieję w serca Madridismo. Młody skrzydłowy nie miał litości dla jednego z stoperów, który bawił się przed własnym polem karnym. Vinícius po prostu zrobił przechwyt, jak gdyby nigdy nic, i strzelił kontaktowego gola. To jednak nie wystarczyło do odwrócenia losów spotkania i staliśmy się świadkami historii, bo po raz pierwszy klub z Ukrainy pokonał Real na ich stadionie. Być może nie doszłoby do tego, gdyby gospodarze od samego początku wykazaliby się koncentracją i zaangażowaniem. Musisz jednak zostać ukarany, jeżeli wychodzisz na boisko z założeniem, że wygrasz z palcem w nosie.
Real Madrid’s hopes and dreams, just like that, gone. pic.twitter.com/Br0GyjfRR5
— Xav Salazar (@XavsFutbol) October 21, 2020
Ale takie zagrania, jak my prezentujemy, to się nie mieści w pale, żeby… I ta liga mistrzów nam się nie należała, a po tym, co dzisiaj tutaj było. I brawo dla Szachtara... #RMASHK
— Betclic Polska (@BetclicPolska) October 21, 2020
Very good decision. Can’t rob Shakhtar here, they’ve been too good.
— Muddassir Hussain (@muddassirjourno) October 21, 2020