Gru
09
2019
Skomentuj

Footrollowa JEDENASTKA WEEKENDU - 6-8 grudnia

"Footrollowa Jedenastka" - to cykl, w którym wielu z was pewnie wkurzymy, niektórych rozbawimy... ale cóż, takie czasy, dyskutuje się o wszystkim. Szczególnie o wyborach. Będziemy Wam prezentować nasz wybór odnośnie tych jedenastu ludzi, których należy wyróżnić. Oczywiście - nie musicie się ze wszystkim zgadzać, wybór zawsze jest trudną rzeczą, ale też dyskusyjną. OTO NASZE FIRST ELEVEN!!!

Oto nasze wybory!

Antonio Mirante (Roma) - wychowanek Juventusu, grający w Romie, powstrzymujący Inter, będąc jednocześnie tylko bramkarzem numer 2. Był w piątek tylko jeden bohater o imieniu Antonio i nazywał się Mirante. Jego interwencje - szczególnie po strzałach Lukaku - były naprawdę genialne. Choć warto zaznaczyć, że tak jak Szczęsny, popełniał błędy (Polak sprokurował karnego, Mirante źle wyprowadzał piłkę)... natomiast idealnie odkupił winy. 0:0 to świetny wynik dla Romy.

Aaron Wan-Bissaka (Manchester United) - według Martina Keowna, to najlepszy obrońca w Premier League, jeśli chodzi o pojedynki "1 na 1" (tak, wiemy, inne nie istnieją). Nie ma chyba przypadku, że AWB to odwrócenia ABW. Bezpieczeństwo wewnętrzne w Manchesterze United zapewniał między innymi Wan-Bissaka. Rozegrał kapitalne spotkanie. Ole Gunnar Solskjaer ma prawego obrońcę, co się zowie.

Joe Gomez (Liverpool) - Joe Gomez wkracza do jedenastki. Co się dzieje? Liverpool zachowuje po raz pierwszy od 14 spotkań czyste konto. Wydaje się, że to on jest dziś najlepszym partnerem dla Virgila van Dijka. Można próbować z wieloma ludźmi - Dejanem Lovrenem, Joelem Matipem, ale to jednak Gomez najlepiej spisuje się obok Holendra. Jest dobrym uzupełnieniem. Może przynajmniej tutaj nie zobaczymy dziwnych pomysłów w stylu "przesuńmy Fabinho na ŚO", niczym Fernandinho cofnięty przez Pepa Guardiolę w City...

Chris Smalling (Roma) - statystyki mówią same na siebie - to kolejny piłkarz, który po opuszczeniu Manchesteru United rozkwita na nowo:

Ramy Bensebaini (Borussia Moenchengladbach) - zdecydowanie jest to najmniej medialne nazwisko w drużynie Footroll 6.-8.12. - nie spodziewaliście go tutaj, przyznajcie się. Ale zasłużył. Jest nowym koszmarem Hansiego Flicka. Gość, który jeszcze nie tak dawno był dopiero tym wchodzącym do składu, teraz w pojedynkę rozprawił się z Bayernem. Liderzy z Mönchengladbach grali bardzo intensywny mecz i mieli sporo farta, ale nie zmienia to faktu, że dwa gole lewego obrońcy w starciu z monachijczykami trzeba szanować. No i samo to, że Bensebaini podszedł do karnego w 92. minucie meczu!

Scott McTominay (Manchester United) - on jest niczym Joe Gomez w Liverpoolu: wrócił i zrobiło się lepiej, piękniej. Środek pola Manchesteru United nie istnieje bez Szkota Scotta. To wielki piłkarz o nazwisku, które wciąż nie zostało jeszcze oszlifowane. Jeszcze spotkacie ludzi, którzy nie są do niego przekonani. Ale czas, żeby populacja tych osób się zmniejszyła. Mieliśmy zagwozdkę - Naby Keita czy McTominay? Jednak postawiliśmy na tego, który wrócił - inaczej z jedenastki wyleciałby Gomez.

Luis Alberto (Lazio) - ruch szanowania pomocnika Lazio również się rozrasta. Co prawda, nie osiągnął on jeszcze rozmiarów fandomu "Star Wars", ale po asystach w meczu z Juventusem piłkarz ten coraz bardziej podwyższa swoją wartość. Nawet się nie zdziwimy, jeśli to on odejdzie z Lazio szybciej niż Sergej Milinković-Savić.

Joaquin (Real Betis) - jest to od wczoraj najstarszy zdobywca hat-tricka w LaLiga. Pobił Alfredo di Stefano. I zajęło mu to dwadzieścia minut, czyli mniej więcej tyle czasu, ile do 2012 roku YouTuber Jakub Dębski poświęcił na higienę osobistą (to jego słowa!). Joaquin jest wiecznie żywy, zapewnia nam wiekuistą przyjemność z oglądania swoich występów - za to ogromne dzięki i wyrazy podziwu!

Timo Werner (RB Lipsk) - to nasz stały wybór. Niektórzy mogą się zdenerwować, że Lewandowski i Messi są u nas rzadziej niż Werner. Nie jesteśmy też jego agentami, zaprzeczamy i dementujemy tę wieść. Timo jest po prostu najpiękniejszym Timo od czasu Timo Maasa (bo przecież nie Timo Glocka). Wszyscy mówią o Robercie Lewandowskim, ale w Bundeslidze to właśnie Werner ma udział przy większej liczbie bramek niż Polak. Licząc wszystkie rozgrywki, obaj napastnicy w punktacji kanadyjskiej mają po 28 punktów. W tej kolejce Werner poprowadził Lipsk do kolejnej wygranej z rzędu i tradycyjnie już dorzucił od siebie dwa gole. Jeszcze jeden i zrówna się z Lewandowskim.

Luis Suarez (FC Barcelona) - za tę piętkę to nie tylko dajemy miejsce w jedenastce, dajemy też talon, balon, rower redaktora Sidorowicza, a także motocykl wodza Krawczyka.

Flavio Paixao (Lechia Gdańsk) - Flawiusz się nie zatrzymuje. Gdyby nie ten człowiek, Lechia Gdańsk nie miałaby powodów, abyśmy mogli posłuchać "Marii" zespołu Scooter. A to chyba jedyny powód, żebyśmy życzyli sobie jak najwięcej goli na Stadionie Energa Gdańsk. Flawiusz przychyla się do naszych próśb, co niezwykle szanujemy.

Dziś mnóstwo będzie z naszej strony "honourable mentions", czyli tych wyróżnień, które chcemy przedstawić. Jest tylu piłkarzy, których nazwiska nie mogą być przemilczane. Nie znaleźli się w jedenastce, ale nie mogą być poza kadrą meczową.

Wojciech Szczęsny - za TO:

Pavels Steinbors - Szczęsny próbował ratować Juventus, ale czy byłby w stanie uratować Arkę przed strefą spadkową? No właśnie, a Steinbors to robi.

Naby Keita - którego statystyki z meczu sobotniego widać poniżej:

Fred - którego Ole Gunnar Solskjaer odbudował i nazwał swoim "piłkarzem meczu" z Manchesteru City:

Łukasz Piszczek - za TO:

Marco Reus i Jadon Sancho - muszą zostać wymienieni razem, bo to oni mieli największy wkład w zwycięstwo 5:0 nad Fortuną Duesseldorf... każdy z nich zdobył po dwa gole i zanotował po jednej asyście. Reus w dodatku został najlepszym zawodnikiem kolejki, według "Kickera".

Lionel Messi - widzieliście skrót meczu Barcelony, Leo znów wyprawiał tam cuda i udowodnił, że to jemu należała się Złota Piłka.

Marcus Rashford - 10 trafień dla klubu, do tego jeszcze kilka kolejnych w reprezentacji - Marcus Rashford odżył, staje się powoli liderem pierwszej linii, na jakiego Manchester United czekał naprawdę długo.

 


MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.

Sprawdź tymczasem kursy dotyczące najlepszych lig zagranicznych - są dostępne na stronie sponsora kanału!

Komentarze0
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Najczęściej czytane...

Video
34
17 Wrzesień 2017

Tete zgasił Neymara [VIDEO]

Video
1
11 Październik 2017

Lewy w parodii Jeden Osiem L - Jak Zapomnieć

Video
5
3 Październik 2017

Wojciech Szczęsny w roli dziennikarza! Mistrzowskie pytanie o Krychowiaka! xD [VIDEO]

Video
10
18 Wrzesień 2017

Neymar chce strzelać rzut karny, ale Cavani... [VIDEO]