
OFICJALNIE: Projektu ''Londyńska Pantera'' ciąg dalszy
Od momentu pożegnania z Arsènem Wengerem, Arsenal stał się ligowym przeciętniakiem i tylko krajowy puchar ratuje reputację "Kanonierów". Kibice nie mają zbyt wielu powodów do dumy i radości, ale dzisiaj nadeszły dobre wieści. Kapitan oraz najlepszy strzelec drużyny - Pierre-Emerick Aubameyang - zostaje w północnym Londynie. Gabończyk związał swoją piłkarską przyszłość z "Kanonierami" na kolejne trzy lata, do 2023 roku. Były napastnik został nagrodzony za przywiązanie do barw klubowych i otrzymał sowitą podwyżkę.
Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!
MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.
Wiadomo było, że w najbliższych tygodniach poznamy przyszłość Aubameyanga. Dotychczasowa umowa Gabończyka z klubem kończyła się w czerwcu przyszłego roku i bardzo poważnie rozważał nad kolejnym krokiem w swojej indywidualnej karierze. Na niepewnej sytuacji chciały skorzystać kilka klubów, a najczęściej pojawiały się dwie nazwy - Inter oraz FC Barcelona. Jednocześnie sam zainteresowany zachowywał stoicki spokój i cierpliwie czekał na to, co przyniesie końcówka poprzedniego sezonu. A wydarzyło się naprawdę wiele - "Kanonierzy" mają za sobą rozczarowujący sezon, który zakończyli na odległym ósmym miejscu. Trzeba cofnąć się o 25 lat, by znaleźć klub z północnego Londynu na niższej lokacie - w sezonie 1994/1995 zajęli wówczas dopiero 12. miejsce. Podopiecznych Mikela Artety normalnie zabrakłoby w europejskich pucharach, ale na ratunek przyszły rozgrywki krajowego pucharu czyli Pucharu Anglii. Arsenal, jako zdobywca trofeum, ma już pewne miejsce w fazie grupowej Ligi Europy.
Wraz ze złożeniem podpisu pod nowym kontraktem, Pierre'a Emericka Aubameyanga należy traktować jako lidera przebudowanego zespołu. Poprzedni sezon udowodnił, że piłkarz z Afryki powinien sobie poradzić z rolą czołowego piłkarza zespołu i mentora dla młodszych kolegów. Aubameyang zdobył w zeszłym sezonie aż 22 gole i zabrakło mu naprawdę niewiele, by zostać królem strzelców Premier League. Został wyprzedzony o dosłownie jednego gola przez byłego reprezentanta Anglii - Jamie'ego Vardy'ego z Leicester City. Trzeba jeszcze docenić rolę Mikela Artety w przekonywaniu Aubameyanga, że to co obecnie dzieje się w klubie ma sens i właściwie wszystko ma zmierzać w dobrym kierunku. Arsenal to bez wątpienia wciąż uznana marka, ale czołówka Premier League zdecydowanie odjechała "The Gunners" i raczej musi upłynąć jeszcze wiele wody w Tamizie, by Arsenal wrócił na należne im miejsce. Na razie może przyglądać się rozwojowi tak młodych piłkarzy, jak m.in.: Bukayo Saka, Gabriel Martinelli, Eddie Nketiah czy Ainsley Maitland-Niles.
Warto przy okazji przyjrzeć się kreatywnej księgowości Arsenal. W trakcie pandemii koronawirusa wielokrotnie pisano o tym, że klub ma spore problemy z płynnością finansową i musi ciąć koszty wszędzie tam, gdzie tylko jest to możliwe. Zdarzyła się fala zwolnień, chociaż to nie przeszkadza w olbrzymim inwestowaniu pieniędzy w kadrę drużyny. O rekordowym transferze Nicolasa Pépé wszyscy dobrze pamiętamy i chyba nie trzeba przypominać o tym, że Willian przeniósł się z Chelsea do Arsenalu głównie dzięki interesującej propozycji umowy, bo Brazylijczykowi skończył się kontrakt z "The Blues". Oprócz tego na liście płac wciąż znajduje się nieprzydatny Mesut Özil, który dotychczas zarabiał najwięcej w zespole. Niemiec przestał być liderem na wspomnianej liście w dniu dzisiejszym, bo palmę pierwszeństwa przejął właśnie Aubameyang. Media mówią o tym, że od teraz na konto Gabończyka co tydzień będzie wpływać kwota rzędu 250 tys. funtów, chociaż niektórzy idą o krok dalej i informują o tygodniówce na poziomie 350 tys. £! Zastanawiające jest to, skąd władze klubu znajdą pieniądze na niezbędne wzmocnienia drużyny.
72 - Pierre-Emerick Aubameyang has scored more goals than any other Premier League player in all competitions since making his debut for Arsenal in February 2018 (72), netting 28% of the Gunners’ goals during this period (72/253). Signed. pic.twitter.com/lcd5BlkEWq
— OptaJoe (@OptaJoe) September 15, 2020
This is where you belong, Auba ❤️
— Arsenal (@Arsenal) September 15, 2020
🤝 @Aubameyang7 pic.twitter.com/sgViWSBYWf
In the past when we've needed players to stand by us, they've left.
— AFTV (@AFTVMedia) September 15, 2020
Season after season.
Not anymore.
Pierre-Emerick Aubameyang to become an Arsenal legend and to leave a legacy and we cannot thank him enough. pic.twitter.com/PLZsAaOJXY
Since he has arrived, Arteta has:
— Patrick Timmons (@PatrickTimmons1) September 15, 2020
•Beaten Pep, Lampard, Ole & Klopp twice.
•Convinced Aubameyang & Saka to extend.
•Prevented a similar situation arising for Martinelli.
•Resolved the Xhaka situation.
•Won the FA Cup.
•Won the Community Shield.
My manager. pic.twitter.com/wZszRnly3v
This is where i belong !!!@Arsenal pic.twitter.com/xM9yRwyUqO
— Aubameyang P-E (@Aubameyang7) September 15, 2020