Mar
01
2021
Skomentuj

Southampton bez wygranej od niespełna dwóch miesięcy. Trzy punkty dla Evertonu

Zwieńczeniem 26. kolejki Premier League było starcie Evertonu z Southampton na Goodison Park. "Święci" stali przed kolejną szansą przełamania nieciekawej serii meczów bez zwycięstwa, która po ostatnim gwizdku sędziego Martina Atkinsona wzrosła do ośmiu. Zapraszamy do czytania. 


Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!

MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.


 

Everton 1:0 Southampton (Richarlison 9')

Składy wyjściowe: 

Everton: Pickford - Godfrey, Keane, Holgate, Digne - Doucoure, Allan, Gomes - Sigurdsson - Calvert Lewin, Richarlison

Southampon: Forster - Salisu, Bednarek, Vestergaard, Bertrand - Djenepo, Armstrong, Ward Prowse, Redmond - Adams, Ings

Ostatnie zwycięstwo "Święci" odnieśli cztery dni po rozpoczęciu nowego roku, wówczas ich łupem padł Liverpool. Od tamtej pory odnosili zwycięstwa wyłącznie w pucharach, a w siedmiu kolejnych kolejkach ligowych zdobyli zaledwie jeden punkt na dwadzieścia jeden możliwych. Dziś podopieczni Ralpha Hasenhuttla pojechali na Goodison Park, gdzie zmierzyli się z miejscowym Evertonem. "The Toffees" strzelanie na swoim obiekcie zaczęli już w 9. minucie. Właśnie wtedy Gylfi Sigurdsson podaniem między obrońców obsłużył Richarlisona, po czym Brazylijczyk minął Bena Forstera i  wpakował futbolówkę do niemalże pustej bramki. Wydawało się, że ekipa Carlo Ancelottiego od 26. minuty będzie cieszyć się z dwubramkowego prowadzeni, ale trafienie Michaela Keana z głowy zostało anulowane po analizie systemu VAR. Trochę szkoda tego nieuznanego gola, ponieważ Everton od początku spisywał się naprawdę dobrze. 

Pierwsza odsłona zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy z Goodison Park. "Święci" byli wówczas czterdzieści pięć minut od ósmego meczu bez zwycięstwa. Przez ten niechlubny okres tylko raz czerwone kropki zostały przecięte pomarańczową, gdy ekipie Jana Bednarka udało się zremisować z "The Blues". Everton kreował kolejne okazje do zwiększenia przewagi nad Southampton, tyle że żadnej z nich nie potrafili zamienić na gola. Goście najbliżej wyrównania byli chyba w 85. minucie, gdy mocny strzał z kąta obok słupka oddał Moussa Djenepo. Gdyby tylko uderzył odrobinę celniej, bylibyśmy świadkami pięknej bramki.

Jeszcze w końcówce starcia nastąpiło małe zamieszanie w polu karnym Evertonu, którego Southampton również nie zdołało zamienić na gola dającego remis. Wówczas Jannik Vestergaard strzelił na wślizgu prosto w Jordana Pickforda. Koniec końców kolejna porażka zespołu Ralpha Hasenhuttla stała się faktem, przez co "Świętym" bliżej do strefy spadkowej niż pierwszej dziesiątki w Premier League. Jan Bednarek przez dłuższą część gry występował na prawej obronie, dopiero po zejściu 21-letniego Mohammeda Salisu w 63. minucie reprezentant Polski wrócił na pozycje stopera, czyli na swoją nominalną pozycje. 

 

Komentarze0
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Najczęściej czytane...

Video
34
17 Wrzesień 2017

Tete zgasił Neymara [VIDEO]

Video
1
11 Październik 2017

Lewy w parodii Jeden Osiem L - Jak Zapomnieć

Video
5
3 Październik 2017

Wojciech Szczęsny w roli dziennikarza! Mistrzowskie pytanie o Krychowiaka! xD [VIDEO]

Video
10
18 Wrzesień 2017

Neymar chce strzelać rzut karny, ale Cavani... [VIDEO]