
Boruc wspomina powołanie na Mundial do Niemiec
Artur Boruc w wywiadzie dla "TVP Sport" opowiedział bardzo ciekawą historię dotyczącą powołania na Mistrzostwa Świata do Niemiec w 2006 roku.
Dużym zaskoczeniem był brak powołania dla Jerzego Dudka na mistrzostwa. Rok wcześniej wygrał z Liverpoolem Ligę Mistrzów, więc zdaniem ekspertów, Dudek był pewniakiem na wyjazd do Niemiec. Tymczasem Paweł Janas powołał Fabiańskiego, Kuszczaka oraz właśnie Boruca. Z tym ostatnim wiąże się pewna, ciekawa historia, którą opowiedział dla Telewizji Polskiej.
To jest w ogóle śmieszna historia. Pamiętam, że wracałem wtedy ze sklepu z reklamówką piwa do domu. Mój świętej pamięci ojciec krzyczał wtedy z okna: "Ty jedziesz na mundial, Jurek nie jedzie!" Taka historia jak teraz, to w kabarecie opowiadają. Ja byłem wtedy w niesamowitym szoku tak jak chyba każdy w tamtym momencie. Oczywiście bardzo się ucieszyłem i zaczęło to do mnie docierać, że faktycznie mogę zostać numerem 1. na mistrzostwach świata.
Boruc rzeczywiście był numerem jeden na tamtym Mundialu, w którym to spisał się z bardzo dobrej strony, szczególnie w meczu z Niemcami, gdzie bramkę straciliśmy dopiero w 90 minucie.