
Słodki początek tygodnia dla Rafała Gikiewicza
Ledwie wczoraj Rafał Gikiewicz miał powody do radości, a już dzisiaj doszły mu kolejne powody do małego świętowania. Wiadomo, że obrazek artykułu zdradza naprawdę wiele, ale formalności muszą być za nami. Bramkarz Union Berlin został powołany do kadry reprezentacji Polski na nadchodzące mecze z Macedonią Północną oraz Izraelem. Wszystko to jest związane z kontuzją Wojciecha Szczęsnego.
Golkiper Juventusu od jakiegoś czasu narzekał na problemy z łękotką. Polaka zabrakło podczas meczu ostatniej kolejki z Sampdorią, ale istniał cień nadziei na przyjazd Szczęsnego na rozpoczynające się w czwartek zgrupowanie Polski przed spotkaniami do eliminacji mistrzostw Europy. Badania wykazały, że 29-latka czeka kilkutygodniowa przerwa, bo postawiona diagnoza nakazywała zaplanowanie zabiegu artroskopii kolana. Mistrz Włoch wróci na boisko dopiero za nieco ponad miesiąc, ale przy obsadzie bramkarza nigdy nie musieliśmy obgryzać paznokci.
Do Warszawy nadal przyjedzie Łukasz Fabiański będący bliżej wskoczenia do podstawowego składu naszej kadry, ale Jerzy Brzęczek postanowił docenić dobrą postawę bramkarza Unionu Berlin i wysłać powołanie byłemu piłkarzowi Śląska Wrocław. Mistrz Polski z sezonu 2011/2012 dołączył do Unionu latem zeszłego roku, od tego momentu był bezapelacyjnym pewniakiem w zespole ze stolicy Niemiec i to właśnie dzięki, między innymi, dyspozycji bramkarza berlińczyków Union w poniedziałek zapewnił sobie awans do 1. Bundesligi. Dla 31-letniego bramkarza będzie to pierwsze powołanie do dorosłej reprezentacji Polski. Trudno spodziewać się debiutu w bluzie bramkarskiej z orzełkiem na piersi, ale sam zainteresowany w ogóle tym się nie przejmuje. Nie można się dziwić, bo Gikiewicz jest bliski realizacji wszystkich celów postawionych na ten sezon.
Moje cele/meine Ziele
— Rafał Gikiewicz (@gikiewicz33) 28 maja 2019
✅
✅
✅
✅
✅
✅ pic.twitter.com/5OUvqJNXkT