.jpg)
Selekcjoner Portugalii wyjaśnia, czemu Ronaldo siedział na ławce
Wczoraj wieczorem Portugalia podejmowała Andorę w meczu eliminacyjnym do Mistrzostw Świata w Rosji. Zaskoczeniem dla wielu osób mógł być fakt, że Cristiano Ronaldo nie wybiegł na boisko od początku, lecz znalazł się na ławce rezerwowych - po raz pierwszy od 2008 roku. Selekcjoner portugalskiej kadry Fernando Santos wyjaśnił powody takiej decyzji.
Dużo myślałem. Pomyślałem okej, Ronaldo nie trenował na 100 procent przez dwa dni pracy. Było wiele czynników, które wpłynęły na tę decyzję. Mecze są skomplikowane, próbowałem robić, co w mojej mocy.
Czy było to sporne, czy nie było... Skończyliśmy z wygraną i to się liczy.
Wiedzieliśmy, że będzie trudno i można było dostrzec, że obie drużyny miały problemy z przyzwyczajeniem się do boiska. Przez ich krótkie krycie traciliśmy rozpęd.
Musiałem wpuścić Ronaldo, kolejnego napastnika i wtedy wszystko uległo poprawie. Był okres przyzwyczajenia się, ale od pewnego momentu zaczęliśmy stwarzać sytuacje. Skończyło się zwycięstwem, tak jak chcieliśmy.
Naszym celem było również uniknięcie kartek i kontuzji.
Portugalia pokonała wczoraj na wyjeździe Andorę 2:0, nie było to jednak łatwe zwycięstwo, bo aż do 63. minuty utrzymywał się bezbramkowy remis. Wtedy wynik otworzył Cristiano Ronaldo, który pojawił się na boisku w przerwie (drugiego gola strzelił Andre Silva). Dzięki temu trafieniu Portugalczyk zrównał się w klasyfikacji strzelców eliminacji z Robertem Lewandowskim i obaj zawodnicy mają obecnie po 15 goli. Decydujący mecz podopieczni Santosa rozegrają we wtorek, kiedy zmierzą się ze Szwajcarią. Będzie to spotkanie decydujące o tym, która z tych drużyn bezpośrednio załapie się na Mundial.