
Nowy selekcjoner kadry Meksyku?
Ciekawe informacje płyną z Meksyku i nie chodzi wcale o najnowszy sezon serialu „Narcos”. Jak donosi dziennik „Record” federacja tego kraju chce, aby na stanowisku selekcjonera reprezentacji zasiadł Gerardo Martino.
Argentyński szkoleniowiec już zadeklarował, że nie przedłuży wygasającej umowy ze swoim obecnym pracodawcą, drużyną Atlanty City. Z dniem 31 grudnia 2018 roku Martino będzie bezrobotny, co skwapliwie zamierza wykorzystać meksykańska federacja. Po mundialu z pracy z kadrą zrezygnował Juan Carlos Osorio. Nowy selekcjoner, Brazylijczyk Ricardo Ferretti zaliczył bardzo słaby początek z reprezentacją. Zaledwie jedno zwycięstwo w czterech spotkaniach absolutnie nie satysfakcjonuje włodarzy meksykańskiej federacji. Jako że Brazylijczyk jest selekcjonerem tymczasowym (na co dzień pracuje w klubie Tigres UANL) poszukiwania jego następcy są w zaawansowanej fazie. Jednym z głównych kandydatów do objęcia schedy po Ferrettim jest właśnie Gerardo Martino. Argentyńczyk pracował już dwukrotnie z drużynami narodowymi. Podczas pięcioletniej przygody z kadrą Paragwaju doszedł do finału Copa America 2011. Z Argentyną osiągnął ten sam wynik na turnieju w 2016 roku, jednak nie został on przyjęty z wielkim entuzjazmem.
Reprezentacja Meksyku na tegorocznym mundialu odpadła w 1/8 finału z Brazylią (0:2). Meksykanie marzą w końcu o przebrnięciu tej fazy podczas mistrzostw świata. Odpadają w niej bowiem na każdym turnieju od 1994 roku.