.jpg)
Po-żar w klu-bie! Seryjne zwolnienia w Schalke!
Można się już pogubić w tym, co się dzieje ostatnio w Schalke. Wczoraj ledwo napisaliśmy o buncie szatni, która nie chciała współpracować z trenerem Christianem Grossem (TUTAJ), jego zwolnienie zdementował zresztą kierownik pionu sportowego Jochen Schneider. Dzisiaj okazało się jednak... że w Gelsenkirchen sprzątnięto wszystkich za jednym zamachem! Czystki!
Mecze Serie A, LaLiga oraz innych najlepszych lig pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!
MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.
Jaja jak berety. Słusznie napisał na Twitterze Tomasz Urban z Eleven, że o tym sezonie w Schalke będą książki pisać. Kuriozalnych sytuacji tam nie brakuje, chociaż kibicom tego klubu bardziej jest raczej do płaczu niż do śmiechu. Piłkarze zbuntowali się przeciwko Grossowi, o czym możecie przeczytać klikając w powyższe wyróżnienie, a potem dostali jeszcze 1:5 od Stuttgartu. Można by powiedzieć, że grali na zwolnienie szkoleniowca, ale właściwie to ich gra nie różniła się zbytnio od tego, co oglądamy tam w ostatnich miesiącach... Koniec końców kierownik pionu sportowego Jochen Schneider miał zaprzeczyć jakimkolwiek zwolnieniom i choć oficjalnie Schalke jeszcze nic nie podało, to wszystkie media w Niemczech są zgodne - zwolnienia są i to dużo grube!
A w Schalke kolejny wstrząs. Gross, Schneider i Riether wyrzuceni w trybie natychmiastowym. O tym sezonie Schalke będą kiedyś pisać książki i kręcić filmy. Niebywała degrengolada.
— Tomasz Urban (@tom_ur) February 28, 2021
W trybie natychmiastowym polecieć miał Gross, co w praktyce oznacza, że wkrótce ekipę "Königsblauen" poprowadzi piąty szkoleniowiec w tym sezonie! Toż to takie nieniemieckie... Ale co lepsze - robotę stracił także... sam Schneider! Ale to jeszcze nic! Bo Schneider tak naprawdę i tak był tylko kukłą posadzoną na fotelu obrotowym, ponieważ 17 lutego - o czym pisaliśmy TUTAJ - w klubie zadecydowano o jego zwolnieniu! Sęk w tym, że chłop miał zostać w gabinecie do końca sezonu, odpowiadać za sprawy bieżące, ale planowaniem mieli się zająć już inni. Ci inni (tj. Mike Büskens (koordynator ds. wypożyczeń i graczy zagranicznych, tymczasowy asystent Huuba Stevensa, gdy ten był tymczasowym trenerem), Peter Knäbel (dyrektor klubowej akademii) i Norbert Elgert (trener U-19)) swojej roboty co prawda nie stracili, ale dzisiaj rano poleciał ktoś jeszcze.
Przynajmniej kibice mają zapewnione emocje przez cały weekend i teraz nerwowe oczekiwanie czy następcy będą przemyślanym wyborem czy też z łapanki.
— Marcin Pietka (@MarcinPietka1) February 28, 2021
Nie ma bowiem w klubie już Saschy Riethera, byłego zawodnika, a od niedawna kierownika drużyny, który bunt zawodników przeciwko Grossowi skwitował słowami, że w tak trudnej sytuacji to normalne, że piłkarze dyskutują między sobą. Oberwało się również Wernerowi Leuthardowi, trenerowi przygotowania fizycznego, który także może szukać sobie nowej roboty, bo kwestie kondycyjne w Gelsenkirchen faktycznie leżały i kwiczały.
Nieudacznik Schneider zwolniony za późno. Nieporozumienie, że ktoś dał mu wybrać kolejnego trenera w grudniu... https://t.co/mQ7HuzkeDo
— Krystian Kaszubowski (@k_kaszubowski) February 28, 2021
Pogubić się w tym wszystkim można, ale nie da się ukryć, że za Grossem czy Schneiderem nikt w Schalke tęsknić nie będzie. Ten drugi zresztą to jedna z twarzy ogromnego kryzysu w szeregach "Königsblauen", która totalnie nie poradziła sobie z naprawą tego, co w klubie nie działało - a działa tam chyba tylko spłuczka w kiblu. Czemu Schneider został na stanowisku tak długo? Czemu 17 lutego definitywnie się go nie pozbyli? Jak wielki chaos musi panować w Gelsenkirchen? Będzie o czym pisać, gdy S04 spadnie z Bundesligi...