
Joshua King na celowniku nowego trenera Manchesteru United
Szykuje się wielki powrót norweskiego napastnika do Manchesteru. To tutaj rozpoczynał swoją przygodę z piłką, występując w drużynach młodzieżowych. W pierwszym zespole dostał szansę na grę przez całe 14 minut. Ole Gunnar Solskjaer chce dać mu szansę na przypomnienie się kibicom “Czerwonych Diabłów”.
King obecnie reprezentuje barwy Bournemouth, gdzie trafił w 2015 roku. Regularnie występuje w pierwszym składzie, a dla klubu z Vitality Stadium rozegrał już ponad 100 spotkań. Norweski trener zachwycił się jego talentem, kiedy miał okazję pracować z rezerwami Manchesteru United. Wtedy to King, jako młody chłopak, stawiał swoje pierwsze kroki w profesjonalnym futbolu. Solskjaer ma teraz okazję, aby sprawdzić, czy kilka lat temu nie przecenił zbytnio umiejętności swojego rodaka. Do transferu miałoby dojść w styczniu, a zarząd “Czerwonych Diabłów” jest gotów zapłacić 25 milionów funtów. 26-latek może okazać się kluczowym wzmocnieniem, jeśli w Manchesterze myślą o powrocie do Top 4.
Trener Bournemouth nie zamierza jednak oddawać swojego napastnika już zimą. Jest on kluczowym elementem jego układanki i ósma pozycja, którą obecnie zajmują “Wisienki”, jest w dużej mierze jego zasługą. Strata norweskiego snajpera z pewnością odbiłaby się na formie całego zespołu. Kwota oferowana przez działaczy z Manchesteru jest jednak na tyle wysoka, że zarząd Bournemouth może wykorzystać okazję i zdecydować się na sprzedaż swojego zawodnika. Jeśli doszłoby do sprzedaży Kinga, byłby to największy zarobek w historii klubu.