Lut
10
2020
Skomentuj

PODSUMOWANIE WEEKENDU - powrót polskiej Bundesligi, mecz-mem BVB

Podsumowanie weekendu – to coś, co widzieliście już u nas kilkakrotnie w formie tekstowej, a do czego Maciek próbuje Was przyzwyczaić na kanale na YouTube’ie. Zapraszamy ponownie do odsłony takowego podsumowania – spójrzmy sobie na kilka momentów godnych uwagi!


Już za tydzień mecz FC Koeln vs Bayern Monachium! Ten i wiele innych meczów pełnoletni widzowie mogą oglądać i obstawiać na stronie sponsora portalu, Betclic.pl. SPRAWDŹ TUTAJ!

MATERIAŁY PROMOCYJNE PARTNERA | W grach hazardowych mogą uczestniczyć wyłącznie osoby, które ukończyły 18 lat. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest przestępstwem. | Hazard może uzależniać. BEM to legalny bukmacher. Gra u nielegalnych grozi konsekwencjami prawnymi.


Proszę, wchodzą! Proszę, czytają!

NIEDZIELA - od niej zaczniemy!

Trzy mecze w LaLiga były naprawdę ważnymi punktami niedzielnego rozkładu. Na pewno spoglądaliśmy na Estadio Anoeta, gdzie gole strzelali Portu, Inaki Williams oraz Alexander Isak. RSSS wygrywa, RSSS nadal jest chwaloną drużyną, dwa punkty od miejsca gwarantującego Ligę Mistrzów. Wielki Szwed pomógł - o panu Isaku mowa. Wielu martwiło się o następcę Zlatana w reprezentacji Szwecji, ale pewien napastnik Realu Sociedad zaczyna wyglądać coraz pewniej. Alexander Isak, bo to o nim mowa, ma dopiero 20 lat i już rozstrzygnął losy derbów Kraju Basków. Wszedł z ławki i totalnie odmienił oblicze zespołu - strzelił bramkę oraz zanotował asystę. Za chłopakiem bardzo dobry tydzień, bo to on wymiernie przyczynił się do awansu do półfinału CdR kosztem Realu Madryt. Realu, który pokonał Osasunę - i było to bardzo pewne zwycięstwo.

Gdzieś człowiek potrafił wyczuć, że to ligę Real traktuje jednak priorytetowo (choć Zidane'a pewnie będzie kłuł ten brak wygranej w Copa del Rey za jakiś czas). Tym bardziej, że Barcelona nie odstępuje Realu na krok. Wygrała po raz pierwszy - po wielu przygodach - na wyjeździe od potyczki z Atletico w grudniu 2019 roku.

Rozbita na dwie części została kolejka Premier League, ale i tak wynikły kłopoty. Niezależne od ludzkich zamiarów - natura się zbuntowała. Huragan Ciara, orkan Sabina - Anglia i Niemcy odczuły na sobie te efekty anomalii pogodowych. Nie odbyły się mecze w Moenchengladbach i Manchesterze...

Odbyły się za to mecze w Polsce. Grano aż trzy spotkania - świetny comeback zaliczyła Pogoń Szczecin, która pewnie zasmuciła ludzi stawiających w przerwie na Wisłę Płock. Piast Gliwice zrobił swoje, a Legia pomęczyła się z ŁKS-em. Coś innego jednak przykuło uwagę widzów, jeśli chodzi o mecz przy Łazienkowskiej. Smutne zjawisko...

Mniej smutno było na stadionie w Mediolanie. Derby di Milan - Inter kontra AC Milan. Inter wiedział, że Juventus przegrał swoje spotkanie. Miał wielką okazję, by złapać znów tak czarno-białego ptaka, który nie umiał odlecieć. I złapał! Mimo że przegrywał po golach Rebicia i Ibrahimovicia, to jednak pokazał, że ma wielkie cojones. Druga połowa to był koncert "Nerazzurri"!!! 4:2, wynik świetny, Inter wraca do gry o mistrzostwo - takimi meczami może się do niego zbliżyć. Wciąż jest też w grze o trzy trofea... a przypominamy: czeka na jakiekolwiek od 29 maja 2011 roku.

Bayern Monachium utrzymał za to pozycję lidera Bundesligi. Zremisował z Lipskiem, który stracił ogromną szansę na to, by przejąć pierwsze miejsce. Julian Nagelsmann jest smutny.

Chcieliście się pośmiać z PSG? Cóż, mecz z Lyonem zakończył się zwycięstwem paryżan. Owszem, mogło już nawet w tym spotkaniu zrobić się 3:3, ale jednak OL zabrakło szczęścia. To Paryż był po raz kolejny drużyną nieco lepszą. Kolejny jednak hit (tak jak poprzedni z Monaco) układał się niespokojnie dla ekipy Thomasa Tuchela. Najlepszym akcentem meczu jednak jest TA AKCJA:

Polacy w niedzielę zabłysnęli w sposób dyskretny. Dwaj panowie z Napoli mogli wykręcić dobre liczby, ale odezwała się znów ich nieskuteczność. Trafił ostatecznie Arkadiusz Milik, ale tylko raz - i nie pomógł Neapolowi wygrać.
Ważniejszym akcentem jednak był debiut Kamila Grosickiego. Zaliczył on nawet asystę przy jednym z goli, a West Bromwich Albion wygrał z Millwall 2:0. Świetne trafienie zaliczył za to Damian Kądzior, który wciąż wysyła akces do pierwszej jedenastki reprezentacji Polski...

 

SOBOTA przyniosła nam kilka innych wielkich momentów (choć pierwotnie zapowiadała się na spokojniejszy dzień niż niedziela).

Na pewno wydarzeniem musiała być porażka Juventusu. Hellas rozgrywa bardzo dobry sezon. Teraz w sumie możemy wskazać ten mecz jako jego ukoronowanie. Wysłużenie się Fabio Borinim i Giampaolo Pazzinim w celu pokonania Juventusu? ŚWIETNY PLAN. Przed spotkaniem byśmy go wyśmiali. Po meczu to z nas się śmieją. I nie tylko z nas. Ze Khediry, Matuidiego, Rabiota, Ramseya i Pjanicia też.

Mecz-mem Bayeru Leverkusen z Dortmundem nie został przez nas obszernie opisany. Żałujemy tego bardzo. Zwykle tak bywa, że gdy wykreślamy mecz z naszego terminarza i listy "do obserwacji", pada w tym spotkaniu co najmniej 6 goli. Dortmund specjalizuje się w meczach-memach. Umie przegrać z Werderem 2:3, umie zremisować 4:4 z Schalke, umie wygrać 8:4 z Legią, a teraz umiała też przegrać 3:4 z panami z BayArena. Brawo, Lucien Favre umie być wybuchowym trenerem, jego BVB produkuje emocje! Wszelkiego rodzaju... te złe też.

Dramatyczna za to była Hertha Berlin, który przegrała z FSV Mainz.

Niestety, co do Herthy... nie pomógł tu Krzysztof Piątek... nawet ten nasz wielki "Pio Pio" nie dał rady strzelić choć jeden raz (w przeciwieństwie do Dedrycka Boyaty). 

Do naszej jedenastki trafił bohater tego meczu - strzelec hat-tricka, napastnik Mainz, Robin Quaison - JEDENASTKĘ WEEKENDU ZNAJDZIECIE TUTAJ!!! 

Ekstraklasa przyniosła nam również sporo emocji (bo w tym ta liga jest czasami dobra). Wisła Kraków rozegrała świetny mecz przeciwko Jagiellonii, a Iwajło Petew nie zaliczył dobrego debiutu ligowego w Polsce. Lech Poznań także zanotował dobry występ. Kto wie, może nawet z Dariuszem Żurawiem oni znajdą się w strefie pucharowej? Już raz popełniliśmy ten błąd z wciskaniem średniego Lecha do pierwszej trójki lub pierwszej czwórki... teraz więc będziemy tylko patrzeć. Nic więcej. Niech robią swoje w Poznaniu.

 

Na koniec wróćmy do PIĄTKU.

Wróciła wtedy polska Bundesliga! Dwa mecze, które otworzyły rok 2020 w Ekstraklasie nie rozczarowały - znaleźliście tam gole, ale też materiał do śmiechu.

Jeśli ktoś szukał za to jakości, powinien był włączyć Bundesligę, ale niemiecką. Wielki Eintracht rozegrał kapitalny mecz.

Podobnie zresztą stało się we Włoszech - Bologna (natchniona wciąż duchem, ciałem i wolą walki Sinisy Mihajlovicia) stała się kolejnym katem Romy (z którą dzieje się coś złego, Liga Mistrzów się oddala). Taki to dynamiczny piątek mamy za sobą. I cały weekend... też byśmy tak nazwali.

A zamykając jeszcze wątkiem polskim... Piotra Stokowca za ten remis we Wrocławiu naprawdę trzeba szanować. Kadra Lechii nie stoi wielkimi gwiazdami. Trener zabrał na Dolny Śląsk tylko jednego napastnika - Flavio Paixao. Poza tym w kadrze znaleźli tacy piłkarze jak Kacper Urbański, Jakub Kałuziński, Filip Dymerski i Rafał Kobryń. Nie jest to zestaw ekskluzywny, Lechia od chwili walki o mistrzostwo Polski w 2017 roku nie wygląda dziś tak samo...

***

Działo się aż za dużo... aż ciężko wszystko ogarnąć naszym umysłem. A pomyślcie sobie, że Ligi Mistrzów jeszcze w przyszłym tygodniu nie będzie... co to będzie, jak wróci?!?

 

Komentarze0
Musisz być zalogowany aby dodawać komentarze.

Najczęściej czytane...

Video
34
17 Wrzesień 2017

Tete zgasił Neymara [VIDEO]

Video
1
11 Październik 2017

Lewy w parodii Jeden Osiem L - Jak Zapomnieć

Video
5
3 Październik 2017

Wojciech Szczęsny w roli dziennikarza! Mistrzowskie pytanie o Krychowiaka! xD [VIDEO]

Video
10
18 Wrzesień 2017

Neymar chce strzelać rzut karny, ale Cavani... [VIDEO]