
Wyścig na wstecznym - podsumowanie przedostatniej kolejki Bundesligi
Zarówno Bayern, jak i Borussia Dortmund niespecjalnie kwapią się do tego, żeby zdobyć tytuł mistrzowski. I jedni, i drudzy nie pokazują tego, co powinien pokazać prawdziwy mistrz i grają z kibicami w kotka i myszkę. Kwestia tytułu rozstrzygnie się w ostatniej kolejce, ale na razie musimy powiedzieć sobie parę słów o tej, która była przedostatnia. Zapraszam!
W podsumowaniu pomógł mi Mateusz Fabrowski, na końcu znajdziecie podsumowanie gry Polaków, tabelę i jedenastkę kolejki.
Hannover 3:0 Freiburg (39’ Anton, 51’ Bebou, 81’ Walace) - Mateusz
Składy:
- Hannover: Esser - Sorg, Anton, Ostrzolek - Schwegler (54. Walace) - Haraguchi, Prib (86. Füllkrug), Bakalorz, Maina - Bebou (79. Albornoz), Weydandt
- Freiburg: Schwolow - Stenzel (46. Sallai), K. Schlotterbeck, Heintz, Günter - Frantz, Koch, Höfler, Grifo - Petersen (76. Höler), Niederlechner (46. Waldschmidt)
Co tutaj się odhannoverowało, to ja nie wiem i nie sądziłem, że ta ekipa obudzi się na końcu sezonu. Jednak nic im to nie dało, ponieważ i tak spadają z ligi i to z niezłym hukiem. Jedynym pozytywem dla kibiców tego klubu jest ten mecz, w którym rozgromili Freiburg w ostatnim domowym spotkaniu. Zrobili to w pięknym stylu, bo goście mogli jedynie bronić się przed nadciągającymi atakami. Gospodarze kompletnie zdominowali boisko i człowiek, który obejrzał tę potyczkę bez znajomości układu tabeli, mógł pomyśleć, że H96 bije się o puchary. Na szczęście my wiemy, jaka jest rzeczywistość i że to było tylko wypadek przy pracy Freiburga, który nie gra już o nic.
Pożegnali się godnie. I za to brawa!Nie zdziwię się jeśli Doll zostanie :)
— Maciej Iwanow (@Maciej_Iwanow) May 11, 2019
Witaj druga ligo... pic.twitter.com/Uu0jjClg91
Stuttgart 3:0 Wolfsburg (45+1’ Castro, 55’ Donis, 83’ Didavi) - Mateusz
Składy:
- Stuttgart: Zieler - Pavard, Kabak, Kempf, Insua - Castro, Gentner - Esswein (53. Didavi), Akolo (76. Akolo), Gonzalez - Donis (79. Badstuber)
- Wolfsburg: Pervan - William (75. Brekalo), Knoche, Tisserand, Steffen - Guilavogui - Gerhardt (59. Ginczek), Arnold - Mehmedi, Weghorst, Klaus (46. Malli)
Tak to jest z tym Wolfsburgiem, że gdy walczy o wysokie cele - europejskie puchary - to potknie się z 16. w tabeli Stuttgartem. Jednak to nie było zwykłe potknięcie się o wysoki próg w drzwiach. To było jak uderzenie małym palcem w kant szafki, wywalenie się na łeb, a przy próbie powstania nadepnięcie na klocek Lego. Każdy z tych opisów można przyrównać do bramek strzelonych przez gospodarzy, bo każda z nich padła w kuriozalny sposób. Tutaj rykoszet, tutaj przepychanka i fartowne dośrodkowanie. Błędy w defensywie “Wilków” były zauważalne, a Stuttgart konsekwentnie je wykorzystywał. To zwycięstwo nie dało im za wiele, bo i tak nie mają już szans na 15. miejsce w tabeli, a więc czekają ich baraże.
Da half auch kein 3:0 Sieg mehr... #H96SCF #VFBWOB #FCNBMG pic.twitter.com/uZQyF3gUql
— WUMMS (@WummsSportshow) 11 maja 2019
Hoffenheim 0:1 Werder Brema (39' J. Eggestein)
Składy:
- Hoffenheim: Baumann - Vogt, Grillitsch, Bicakcić - Kaderabek, Demirbay (74. Nelson), Amiri (46. Baumgartner), Brenet - Kramarić - Szalai (56. Joelinton), Belfodil
- Werder: Pavlenka - Veljković, Sahin, Moisander - Gebre Selassie (25. Friedl), M. Eggestein, Möhwald, Augustinsson - Osako - J. Eggestein (87. Langkamp), Rashica (61. Pizarro)
Kibicowanie Hoffenheim może powodować depresję. Już pół biedy, jeśli ktoś jest fanem takiego Zagłębia Sosnowiec czy Arki Gdynia, które grają piach i są jak piach, przychodzi na mecze z nastawieniem, że i tak nic specjalnie dobrego go czekać nie może, nie będzie żadnej walki o puchary i takie tam... A przychodząc na mecz Hoffenheim, oglądasz świetną grę, efektowną, widowiskową, ofensywną, mnóstwo sytuacji... ale wszystko to jest okraszone nieskutecznością i złymi zachowaniami w defensywie. Werder w tym spotkaniu prowadził nawet 2:0, tyle że sędzia - razem z VAR-em - dopatrzył się tam faulu jednego z bremeńczyków. A czy gospodarze zasługiwali na bramkę? Oczywiście, że tak! Bo okazji na to mieli aż bez łeb! Jednak w związku z tym, że mówimy tu o takiej, a nie innej drużynie sytuacja wygląda tak, że mocno skomplikowali sobie sprawę z europejskimi pucharami przed ostatnią kolejką, bo na ten moment są poza nimi. Cóż, może to i dla nich lepiej, skoro latem będą musieli przejść niemałą przebudowę?
Bayer Leverkusen 1:1 Schalke (31' Havertz - 47' Burgstaller)
Składy:
- Leverkusen: Hradecky - Tah, S. Bender, Wendell - L. Bender (46. Weiser), Baumgartlinger (84. Kohr), Aranguiz, Volland - Havertz, Brandt - Alario (76. Paulinho)
- Schalke: Nübel - McKennie, Stambouli, Nastasić - Mascarell - Caligiuri, Rudy, Boujellab, Oczipka - Embolo (80. Matondo), Burgstaller
Tak jak Hoffenheim typowo przewaliło, tak samo typowo dla siebie zagrało Leverkusen. Miażdżysz w poprzedniej kolejce bezpośredniego kandydata w walce o Ligę Mistrzów 6:1? Zremisuj tydzień później z outsiderem niegrającym o nic! No ba, czemu nie?! Miało fajny moment Schalke pod koniec pierwszej i na początku drugiej połowy (przy 1:1 zmarnowali karnego), ale to chyba za mało, żeby wyciągnąć remis w Leverkusen, nie? Z tym superofensywnym Bayerem? No jednak nie. Żeby było zabawniej - co dziwi mnie niezmiernie do teraz - goście zdobyli bardzo ładną bramkę po kombinacyjnym rozegraniu, co nie przydarzyło im się chyba od 1934 roku. Szok, niedowierzanie, Peter Bosz out! Szkoda, że nie widzieliście (albo widzieliście) jednej okazji gospodarzy, w której najpierw prawie urwali poprzeczkę, a sekundę później prawie urwali słupek, co tylko pokazuje, że trzy punkty powinny paść ich łupem. No nie popisali się, ale błysnął chociaż Kai Havertz, który w Bundeslidze ma już 16 goli na koncie!
Und das ist die Choreo zum 40. Jubiläum des Bundesliga-Aufstiegs von #Bayer04 #B04S04 #dpareporter pic.twitter.com/7Y3U3smeEi
— Holger Schmidt (@Hossaar) 11 maja 2019
Perfect touch on the assist and a clinical finish by Burgstaller pic.twitter.com/LT2May8aiN
— Ethan (not dortmund fan) (@TedescoTime) 11 maja 2019
Norymberga 0:4 Borussia Mönchengladbach (56' Drmić, 63' Mühl, samobójcza, 65' Hazard, 80' Zakaria)
Składy:
- Norymberga: Mathenia - Bauer, Margreitter, Mühl, Leibold - Erras - Löwen (79. Knöll), Behrens - Misidjan (73. Petrak), Ishak, Kerk (61. Tillman)
- Gladbach: Sommer - Beyer, Ginter, Elvedi, Wendt - Kramer (78. Strobl) - Traore (72. Plea), Zakaria, Neuhaus (46. Hofmann), Hazard - Drmić
Szkoda mi trochę tej Norymbergi, bo przez tę malutką demolkę spadła na ostatnie miejsce w tabeli, a chciałbym, żeby skończyła sobie przedostatnia - co jest jeszcze oczywiście możliwe. Jednak niespełna 10 minut potrzebowała Borussia, żeby definitywnie rozprawić się z beniaminkiem, bo przed zdobyciem pierwszej bramki jakoś wybitnie się nie prezentowała. Potem wszystko się jednak posypało, a sypać jak w Kolumbii zaczął Josip Drmić, którego przez cały sezon z różnych powodów zdrowotnych i jakościowych w Gladbach nie było. A żeby było zabawniej, Szwajcar wyszedł w bundesligowy świat właśnie z Norymbergi, gdzie grał w sezonie 2013/14, gdy był jeszcze młody, piękny i bramkostrzelny.
Nürnberg... #FCNBMG pic.twitter.com/NUt0mlLw9X
— WUMMS (@WummsSportshow) 11 maja 2019
Augsburg 3:4 Hertha Berlin (10' Hahn, 50', 70' Gregoritsch - 47' Plattenhardt, 66' Grujić, 75', 90+3' Kalou)
Składy:
- Augsburg: Kobel - Schmid, Gouweleeuw, Oxford, Max (57. Stafylidis) - Baier - Teigl, Moravek (73. Janker), Koo (43. Gregoritsch), Richter - Hahn
- Hertha: Kraft - Klünter (67. Dilrosun), Lustenberger, Rekik, Plattenhardt - Skjelbred, Grujić - Lazaro, Duda (87. Köpke), Kalou - Ibisević (82. Selke)
Nie mam pojęcia, co się tutaj stało. Nie wiem, jak do tego doszło. Nie wiem, jakim cudem do przerwy było tylko 1:0. Są w futbolu rzeczy, jakie się fizjologom nie śniły, ale przynajmniej wiadomo, że meczem kolejki może być to spotkanie, w którym obie strony nie walczą zupełnie o nic. I za to należy je szanować.
#FCABSC Erstaunliche 2.58 xG für #BSC! pic.twitter.com/o72a8rrB2D
— BStat (@michael_karbach) 11 maja 2019
Borussia Dortmund 3:2 Fortuna Düsseldorf (41' Pulisic, 53' Delaney, 90+2' Götze - 47' Fink, 90+5' Kownacki)
Składy:
- BVB: Hitz - Piszczek, Weigl, Akanji, Guerreiro - Witsel, Delaney - Pulisic (90+1. Schmelzer), Götze (90+5. Philipp), Bruun Larsen (61. Sancho) - Alcacer
- Fortuna: Rensing - Zimmermann, Ayhan, Hoffmann, Gießelmann - Kownacki, Bodzek, Stöger, Suttner (67. Raman) - Fink (76. Karaman) - Lukebakio (85. Morales)
Mateusz zainteresował się tym meczem, a owoce jego pracy znajdziecie TUTAJ
RB Lipsk 0:0 Bayern Monachium
Składy:
- Lipsk: Gulacsi - Klostermann, Konate, Orban, Halstenberg - Sabitzer, Demme (82. Haidara), Laimer (86. Mukiele) - Poulsen, Forsberg (Smith Rowe), Werner
- Bayern: Ulreich - Kimmich, Süle, Hummels, Alaba - Goretzka, Alcantara (81. Rafinha) - Coman (89. Robben), Müller, Gnabry (78. Ribery) - Lewandowski
Co tam słychać było w spotkaniu dwóch najlepszych ekip wiosny? Czytajcie mój tekst TUTAJ
Eintracht Frankfurt 0:2 Mainz (53', 57' Ujah) - Mateusz
Składy:
- Eintracht: Trapp - Abraham, Hinteregger, Falette (61. Haller) - Hasebe - da Costa, Fernandes (61. de Guzman), Gacinović, Kostić - Jović (77. Paciencia), Rebić
- Mainz: Müller - Brosinski (46. Donati), Niakhate, Hack, Caricol - Kunde - Gbamin, Latza (81. Baku) - Boetius - Mateta, Ujah (90. Bungert)
Słabe było pożegnanie Eintrachtu z kibicami na swoim stadionie. Dali się ograć Moguncji jak juniorzy i nie było nawet możliwości, aby wygrali ten mecz. Brak skuteczności, szczególnie w pierwszej połowie, bardzo zabolał gospodarzy - chociażby Ante Rebić miał doskonałą sytuację, której nie wykorzystał. O wiele lepiej ten pojedynek prezentował się w drugiej połowie, ale głównie ze strony gości. Mainz obudziło się i zaczęło coraz częściej oddawać strzały na bramkę Kevina Trappa. Po paru próbach przyszło przełamanie i Anthony Ujah w 4 minuty ustrzelił doppelpacka. Po tym Eintracht totalnie opadł i pomimo ich licznych prób nie udało im się pokonać Floriana Müllera - Niemiec bronił wyśmienicie. Widać po ekipie Addiego Hüttera, że są zmęczeni tym sezonem i całe szczęście dla nich, że już się kończy. Oby tylko wyrwali trzy punkty Bayernowi w przyszłej kolejce. To ich ostatni cel w tym sezonie - aby zakwalifikować się do Ligi Mistrzów.
A ludzie z Polski zagrali tak:
- Robert Lewandowski był neutralizowany przez Ibrahimę Konate jak ziemniak przez obieraczkę, ale coś tam próbował zdziałać. Raz groźnie strzelił z wolnego i raz znalazł się na spalonym wynoszącym 0,0045 cm, przez którego anulowano gola Leona Goretzki;
- Dawid Kownacki ukłuł ponownie, ponownie zrobił to w całkiem efektowny sposób i ponownie wyróżniał się po stronie Fortuny;
- Nie można tego powiedzieć o Adamie Bodzku, który po brutalnym wślizgu w nogi Jadona Sancho wyleciał po obejrzeniu czerwonej kartki;
- Marcin Kamiński posiedział sobie na ławce rezerwowych;
- Łukasz Piszczek powrócił na boisko, zagrał całość z Fortuną, ale nie wyróżnił się w żadną stronę, chociaż był kapitanem. Bodzek też przez moment dzierżył opaskę, wiec jest to chyba warte wzmianki.
Teraz czas na JEDENASTKĘ KOLEJKI FOOTROLLA! To już przedostatnia, czyli numer 16. A w niej: piłkarz, jego klub, ile razy był już w jedenastce:
Bramkarz:
Jiri Pavlenka (Werder, 5)
Obrońcy:
Ibrahima Konate (Lipsk, 4)
Waldemar Anton (Hannover, 1)
Alexander Hack (Mainz, 2)
Pomocnicy:
Thorgan Hazard (Gladbach, 2)
Thomas Delaney (Dortmund, 2)
Kai Havertz (Leverkusen, 2)
Ibrahima Traore (Gladbach, 1)
Napastnicy:
Anastasios Donis (Stuttgart, 1)
Anthony Ujah (Mainz, 1)
Salomon Kalou (Hertha, 2)
Pavlenka - Konate, Anton, Hack - Hazard, Delaney, Havertz, Traore - Donis, Ujah, Kalou